14.07.2016 00:18:18
Byłem w maju we Lwowie. Przewodnik twierdził, że najmniej na granicy to 2 godziny minimum, jak się nic nie dzieje (byliśmy 1 maja
nikogo na granicy w Hrebennem, ok. godziny na procedury - fakt to autobus był). Drogi główne (do Lwowa) OK, ale pojechaliśmy też do Rawy Ruskiej i to już była szosa niższej kategorii - po-raż-ka, 15 km jechalismy pół godziny, a ruchu praktycznie nie było, dziury, łaty, łaty i potem dziury. Zdecydowanie odradzam jako tranzyt do BG.
nikogo na granicy w Hrebennem, ok. godziny na procedury - fakt to autobus był). Drogi główne (do Lwowa) OK, ale pojechaliśmy też do Rawy Ruskiej i to już była szosa niższej kategorii - po-raż-ka, 15 km jechalismy pół godziny, a ruchu praktycznie nie było, dziury, łaty, łaty i potem dziury. Zdecydowanie odradzam jako tranzyt do BG.

