21.07.2016 09:56:52
(21.07.2016 08:35:24)Juska_S napisał(a): Toska, my z Rzeszowa jeździliśmy zawsze (4 razy) tak - Słowacja (Preszow, Koszyce) autostradą,potem Węgry też autostradą do Debreczyna,
Moim skromnym, przy trasie Barwinek-Oradea (lub dowolne przejście powyżej - Carei, Satu czy inne) kompletnie nie opłaca się jechać autostradą w SK i HU - zysk zbliżony do zerowego a winietki drogie (gdyby były jakieś tanie 1-2 dniowe, to może jeszcze).

