(24.07.2016 09:44:21)kalachol napisał(a): No i co im zrobisz. To ja niestety muszę się dostosować.
Dlatego nie jeżdżę ze znajomymi ani w tzw. konwoju.
Człowiek poświęca swój czas, planuje a ci przychodzą na gotowe i jeszcze mają wymagania.
Jedź tak jak ci wygodnie a jak twoi znajomi mają wymagania to niech jadą po swojemu - najwyżej spotkacie się na miejscu.
Wbrew pozorom taka jazda samemu jest o wiele bardziej mniej stresująca. Zatrzymujesz się tam gdzie chcesz, nie czekasz, nie oglądasz się czy przejechali na światłach - po prostu luz. Dwa razy jechaliśmy ze znajomymi i uważam że o dwa razy za dużo.

