(13.08.2016 13:06:36)teresa napisał(a): Może tak... Wczasy zaczynasz w momencie, gdy przekrecasz klucz w drzwiach...O to to to właśnie są WAKACJE.
józefTarnów drogi, możesz sobie wszystko zaplanować, ale wystarczy np. wypadek po drodze i zamknieta droga przez 2 godziny, pożar tira (też to przeżyłem) na poboczu i zamknięta droga przez godzinę, lokalna powódź itp itd. Oczywiście niczego takiego Ci nie życzę, ale do końca nie wiesz po prostu co będzie za następnym zakrętem. Ja planuję sobie drogę i mniej więcej wiem gdzie chcę się zatrzymać, ale jak tempo podróży dużo spadnie to rezygnuje np. ze zwiedzania i jadę dalej, czasem koryguję trasę i droga mnie prowadzi "trochę" obok tej zaplanowanej. Podstawa to się nie przejmować i jechać dalej. Wszystkiego i tak nie można zaplanować. Jednemu Bozia daje (np jazdę bez korków), a innym nie. Takie życie
Przeważnie jest trochę jednego i trochę drugiego.

