22.08.2016 20:15:41
Wracając do opłaty za most -podałam pańci 3euro to powiedziała mi że sześć,ja do niej ,że nie -pokazuję na tablicę i mówię ze trzy euro a ta dalej swoje że sześć.Poprosiłam daj mi tiket,paragon stuknęła pieczątką,daje mi karteczkę i macha ręką o resztę pieniędzy,dołożyłam te 3euro i mówię do reszty rodzinki-co innego piszą a co innego trzeba płacić.Maż stwierdził że coś jest nie tak i dopiero za mostem gdy poszedł kupić winietę bułgarską wyciągnęłam ten świstek co mi dała cena owszem 6euro przypieczętowane,podpisane tylko godzina się nie zgadzała bo paragon był z siódmej rano.Człowiek całe życie się uczy i w du.. jest kopany.A i tak najważniejsze żeby dojechać.

