27.09.2016 23:56:29
Ja z kolei pamiętam wyjazdy autokarem w latach 90 gdzie sama podroż trwała 3 dni starym jelczem bez klimatyzacji. Kolejki na granicach gdzie czekało sie po 8 godzin, a celnicy trzepali wszystkie walizki jak leci. Same pobyty tez były czasem średnio udane przez nieuczciwe biura podroży (szczególnie przez jednego pana Bulgara który prowadził biuro w Kielcach)ale i tak żadnych z tych wspomnień i przeżyć nie zamienił bym na nic w świecie.....

