19.02.2017 03:07:42
Jeździłam z Amidą, nigdy nie było problemów. Sympatyczni kierowcy, kompetentni piloci (pozdrowienia dla pana Sebastiana), oferta zakwaterowania zgodna z tym, co na stronie www. I pewnie dalej bym korzystała. Zdecydowało lato 2015 i powrót z Primorska. Od razu zaznaczam, że nie winię dobrego (w mojej ocenie) biura za to, co się działo na granicy serbsko-węgierskiej. Pewnie każdy autokar wtedy napotykał na te same problemy. Cztery godziny zajęło pokonanie odcinka ok. dwukilometrowego na dojeździe do granicy. Po jej przekroczeniu jak się już wydawało, że będzie z górki, w Czechach wymiana nawierzchni... Dojechaliśmy wykończeni, podróż zajęła 31 godzin i obiecałam sobie, że już nigdy autobusem. Szkoda, że Amida nie ma już, tak jak dawno temu, opcji samolotowej z wylotem z Ostrawy. Dla klientów z południa Polski to była optymalna opcja. Wolę odczekać swoje na lotnisku i w tym samym dniu spojrzeć na morze, niż męczyć przez dwa dni w autokarowym fotelu.

