24.02.2017 22:05:48
Ja zawsze wiedziałam, że przez Ukrainę jest dużo bliżej, ale nie aż tyle... też byłam w szoku.
Tylko po swojej wycieczce do Lwowa (na szczęście ktoś nam wtedy odradził własny samochód i pojechaliśmy autokarem) kiedy to szeroko otwierałam oczy ze zdumienia jak może wyglądać asfalt na drodze krajowej - ten nasz jedyny wyjazd samochodem do Bułgarii świadomie z pominięciem Ukrainy. Jak się okazuje przez wiele lat to się zmienia i warto odświeżyć ten wątek.
A dla Was z Lublina, Rzeszowa i okolic to tym bardziej może być kuszące.
Tylko po swojej wycieczce do Lwowa (na szczęście ktoś nam wtedy odradził własny samochód i pojechaliśmy autokarem) kiedy to szeroko otwierałam oczy ze zdumienia jak może wyglądać asfalt na drodze krajowej - ten nasz jedyny wyjazd samochodem do Bułgarii świadomie z pominięciem Ukrainy. Jak się okazuje przez wiele lat to się zmienia i warto odświeżyć ten wątek.
A dla Was z Lublina, Rzeszowa i okolic to tym bardziej może być kuszące.

