27.02.2017 07:10:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.02.2017 07:23:41 przez andrzej61265.)
Tym, kto jedzie pierwszy raz przez Ukrainę , jak najbardziej polecam zwiedzanie Lwowa i innych miejsc w Galicji i na Bukowinie . Myślę , że na zwiedzanie Lwowa jednego dnia będzie za mało . Dla mnie przejazd przez Ukrainę , to rutyna . Dla tych,kto rzadko tam bywa - może być ciekawie . Co do ukraińskiej policji - ABSOLUTNIE SIĘ NIE ZGODZĘ . Wiem , jak było i jak jest teraz . W tamtym roku zostałem zatrzymany w Rogatynie za prędkość . Kulturalnie mi wytłumaczyli na czym polega moje wykroczenie . Zapłaciłem 280 hrywien mandatu . Nie chciałem pokwitowania - powiedziano mi , że tak się nie da . Kilka razy też zatrzymywali do rutynowej kontroli ze sprawdzaniem bagażnika . Myślę , że związane to było z tamtejszą sytuacją . Miła rozmowa i życzenie szerokiej drogi . Jednego razu policjantka nawet próbowała mówić do mnie po angielsku , ale powiedziałem ,że rozumiem ukraiński . od razu im ulżyło
. Miejscowi też mówią , że policja już nie jest ta . co była . Ostrzegali mnie przed dawaniem łapówki . Natomiast , wiem , że ukr. straż graniczna łapówki bierze . Ominięcie kolejki w 30 samochodów na granicy w Krakowcu , kosztowało mnie 200hr . Ale też bym nie radził . bo nie wiadomo , na kogo trafisz . Aha...dodam jeszcze,że policja tam cały czas jeżdzi na kogutach . proszę się nie przyjmować . Oni tak mają
. Miejscowi też mówią , że policja już nie jest ta . co była . Ostrzegali mnie przed dawaniem łapówki . Natomiast , wiem , że ukr. straż graniczna łapówki bierze . Ominięcie kolejki w 30 samochodów na granicy w Krakowcu , kosztowało mnie 200hr . Ale też bym nie radził . bo nie wiadomo , na kogo trafisz . Aha...dodam jeszcze,że policja tam cały czas jeżdzi na kogutach . proszę się nie przyjmować . Oni tak mają

