27.02.2017 16:12:56
Dla nas to była pierwsza trasa przez Rumunię do Grecji. Ogólnie bezproblemowa, poza tym cholernym odcinkiem Oradea - Deva. Straciliśmy tam 2-3 godziny, praktycznie stojąc na wahadłach. I do końca nie było wiadomo co za zakrętem, ale perspektywa pokonania w drugą stronę już zaliczonych była tragiczna.
Lepiej nadłożyć i jechać niż ... jak zwykle :-)
J.
Lepiej nadłożyć i jechać niż ... jak zwykle :-)
J.

