20.06.2017 10:29:28
Po zmianie opony ze sporym opóźnieniem - po 23 zajechaliśmy do Widynia. Jedyne co człowiek wtedy chce po takim dniu to spać.
Zarezerwowany mieliśmy pokoik w https://www.booking.com/hotel/bg/vival.pl.html
![[Obrazek: oetgbfwf5ows.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00910/oetgbfwf5ows.jpg)
Bardzo przyjemny za 22 eur ze śniadaniem.
Wyspaliśmy się, zjedliśmy, rzuciliśmy okiem na Widyń - trzeba tu wrócić, jest potencjał, zamki
Zajrzeliśmy do Kauflandu zrobić zakupy na drogę.. Kupiliśmy zgrzewkę Kamienitzy 2.2 l za 2.45 lev, bułeczki, parówki, słodycze i ruszyliśmy dalej.
Gdyby nie zmiana koła pojechalibyśmy przez Serbię wzdłuż dunaju zobaczyć twierdzę Gołubac i Ram, ale zapas tak hałasował że zmieniliśmy trasę.
Ale udało nam się zaliczyć Żelazne Wrota na dunaju. Potem już droga przez Rumunię.. uwielbiam te drogi wyrwane skale.. piękne widoki.
![[Obrazek: 687d4qq0e9ce.jpg]](http://pics.tinypic.pl/i/00910/687d4qq0e9ce.jpg)
![[Obrazek: xl1o2jzu2d2l.jpg]](http://pics.tinypic.pl/i/00910/xl1o2jzu2d2l.jpg)
Koło tak waliło przy 80 km/h że zajechaliśmy też do wulkanizacji.. mało to dało, ale bardzo sympatyczni ludzie :
my po polsku oni po rumuńsku i się dogadaliśmy.
![[Obrazek: kjt6gvrp45kg.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00910/kjt6gvrp45kg.jpg)
Kolejny nocleg mieliśmy zaplanowany w Tokaju.. zajechaliśmy tam wieczorem. Myć, paciorek i spać.. a Rano śniadano i po wino :
na szczęście daleko nie musieliśmy szukać, zatrzymaliśmy się w https://www.booking.com/hotel/hu/bapne-v...a3.pl.html
![[Obrazek: nweocxfwrmpy.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00910/nweocxfwrmpy.jpg)
Jeśli kiedyś wybieracie się do Tokaju - POLECAM, nocleg 28 eur. A wina.... pyszne... TANIE! kupiliśmy tylko 6l półsłodkiego.. za 8 eur :
Do Tokaju też kiedyś wrócimy, podobało nam się tu. Nie jestem fanem Węgrów, w 2014 byliśmy nad Balatonem - średnio dobrze wspominam ten wyjazd, ale w Tokaju się zadurzyłam!
Dalej była droga przez Słowację aż do domu w Polsce...
Wszystko co dobre szybko się kończy.
Zostają wspomnienia, piękne zdjęcia, pamiątki - kupiliśmy obrazek - taka tradycja, z każdych wakacji przywozimy obraz, niedługo braknie miejsca na ścianach :
mamy pyszne wino, cudne miody. W Bułgarii TRZEBA! kupić miód, my kupiliśmy prosto z pasieki od Właścicielki Morski Briag, 10 lev za słoik 1kg. Miód w kawałkach.. nieoczyszczony, co za smak .. na targu też miody z pasieki za 8-9l kupiliśmy.
Trochę świata już zjeździliśmy, ale to była jedna z najlepszych wycieczek.
Gdyby ktoś miał jakieś pytania, zapraszam na prv, starałam się zapisywać wszystkie współrzędne z gps, bo google maps przekłamuje.
Wrzucę jeszcze kilka zdjęć z różnych tematów jako ciekawostki.
Pozdrawiam!
Czarna
Zarezerwowany mieliśmy pokoik w https://www.booking.com/hotel/bg/vival.pl.html
![[Obrazek: oetgbfwf5ows.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00910/oetgbfwf5ows.jpg)
Bardzo przyjemny za 22 eur ze śniadaniem.
Wyspaliśmy się, zjedliśmy, rzuciliśmy okiem na Widyń - trzeba tu wrócić, jest potencjał, zamki

Zajrzeliśmy do Kauflandu zrobić zakupy na drogę.. Kupiliśmy zgrzewkę Kamienitzy 2.2 l za 2.45 lev, bułeczki, parówki, słodycze i ruszyliśmy dalej.
Gdyby nie zmiana koła pojechalibyśmy przez Serbię wzdłuż dunaju zobaczyć twierdzę Gołubac i Ram, ale zapas tak hałasował że zmieniliśmy trasę.
Ale udało nam się zaliczyć Żelazne Wrota na dunaju. Potem już droga przez Rumunię.. uwielbiam te drogi wyrwane skale.. piękne widoki.
![[Obrazek: 687d4qq0e9ce.jpg]](http://pics.tinypic.pl/i/00910/687d4qq0e9ce.jpg)
![[Obrazek: xl1o2jzu2d2l.jpg]](http://pics.tinypic.pl/i/00910/xl1o2jzu2d2l.jpg)
Koło tak waliło przy 80 km/h że zajechaliśmy też do wulkanizacji.. mało to dało, ale bardzo sympatyczni ludzie :
my po polsku oni po rumuńsku i się dogadaliśmy.![[Obrazek: kjt6gvrp45kg.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00910/kjt6gvrp45kg.jpg)
Kolejny nocleg mieliśmy zaplanowany w Tokaju.. zajechaliśmy tam wieczorem. Myć, paciorek i spać.. a Rano śniadano i po wino :
na szczęście daleko nie musieliśmy szukać, zatrzymaliśmy się w https://www.booking.com/hotel/hu/bapne-v...a3.pl.html ![[Obrazek: nweocxfwrmpy.jpg]](http://files.tinypic.pl/i/00910/nweocxfwrmpy.jpg)
Jeśli kiedyś wybieracie się do Tokaju - POLECAM, nocleg 28 eur. A wina.... pyszne... TANIE! kupiliśmy tylko 6l półsłodkiego.. za 8 eur :

Do Tokaju też kiedyś wrócimy, podobało nam się tu. Nie jestem fanem Węgrów, w 2014 byliśmy nad Balatonem - średnio dobrze wspominam ten wyjazd, ale w Tokaju się zadurzyłam!
Dalej była droga przez Słowację aż do domu w Polsce...
Wszystko co dobre szybko się kończy.
Zostają wspomnienia, piękne zdjęcia, pamiątki - kupiliśmy obrazek - taka tradycja, z każdych wakacji przywozimy obraz, niedługo braknie miejsca na ścianach :
mamy pyszne wino, cudne miody. W Bułgarii TRZEBA! kupić miód, my kupiliśmy prosto z pasieki od Właścicielki Morski Briag, 10 lev za słoik 1kg. Miód w kawałkach.. nieoczyszczony, co za smak .. na targu też miody z pasieki za 8-9l kupiliśmy. Trochę świata już zjeździliśmy, ale to była jedna z najlepszych wycieczek.
Gdyby ktoś miał jakieś pytania, zapraszam na prv, starałam się zapisywać wszystkie współrzędne z gps, bo google maps przekłamuje.
Wrzucę jeszcze kilka zdjęć z różnych tematów jako ciekawostki.
Pozdrawiam!
Czarna

