22.06.2017 11:05:43
Coś w tym jest. Znacznie bardziej umęczyła mnie w zeszłym roku trasa powrotna przez SRB autostradami niż teoretycznie dłuższa czasowo trasa tam przez RO. Czas przejazdu podobny, bo przez RO 300km krócej, ale do BG dojechałem praktycznie wypoczęty, a do PL przez SRB zmęczony i oczy na zapałkach. W obie strony miałem nocleg. Od tamtej pory odpuszczam drogę przez SRB, zbyt duży stres spowodowany teoretycznie łatwiejszą autostradową trasą. Miałem 2 takie przypadki że przed samym nosem TIR zmienił pas przede mną bez kierunkowskazu i trzeba było stanąć na hamulcu żeby przeżyć. Nie, dziękuję...

