Któregoś roku przywiozłem sirene w puszkach. Długi (kilka miesięcy) termin do spożycia i nie trzeba lodówki turystycznej. Po przyjeździe, w domu, do lodówki włożyłem, otwarłem po pół roku - pycha. 
Kupowałem to chyba w kerfurze w Burgas, nigdzie indziej tego nie widziałem.

Kupowałem to chyba w kerfurze w Burgas, nigdzie indziej tego nie widziałem.
Pzdr
Marek

