25.07.2017 17:11:07
Plaże
Veleka ( Kosa ) - plaża the best of the best, przynajmniej dla mnie ( do tego wyjazdu, ale o tym później ). Kształtem przypomina kosę - z jednej strony morze, z drugiej wije się rzeka Veleka ( ma ujście na końcu plaży, przy skałach ).
Co ja Wam mogę nowego napisać o Kosie ?... To trzeba zobaczyć. Kosa ma coś w sobie magicznego - najpiękniejsze momenty są podczas wiatru i fal. Oczywiście jest jeden ratownik i najczęściej wywiesza czerwoną flagę ( tu rzadko jest nawet żółta ) ale wszyscy mają to w nosie i siedzą w morzu, czy raczej są wyrzucani przez fale na brzeg i z badejek ( super określenie kąpielówek mojego kumpla ) trzeba wysypywać kilogramy piasku i muszelek. Naprawdę magiczne są te momenty, kiedy się siedzi przy wietrze z tępym wzrokiem skierowanym w morze i wyłącza myślenie. Nawet nasze małe adhd siedzi pod parasolami i może się godzinami bawić piaskiem, muszelkami, kamykami, krabami. Można odpłynąć, dosłownie.
Nie ma drobnego piasku - jest to mieszanka piasku, połamanych muszelek, kamyczków. Brzeg stromy - szybko mamy 2 metry; dzieciaki tylko pod kontrolą, oczywiście oplecione kółkami i czym się da aby utrzymały się na powierzchni. Plaża profilem przypomina wydmę; można przejść na druga stronę i wykąpać się w rzece ( słaby nurt ).
Zejście na plażę do łatwych nie należy - z powrotem jest gorzej. Autem się da dojechać - ale jest ryzyko.
W poprzednich latach funkcjonowały dwa bary: pierwszy, żółty ze stolikami - mini restauracja ( zaraz przy wejściu - w tamtym roku zamieściłem zdjęcia ); oraz typowy drink bar pośrodku plaży z pufami i parasolami. W tym roku... zonk!. Nie ma żółtego, nie ma drink baru - na środku stoi budka 2 na 2 z dykty i tam dziewczyny robią drinki, jest piwo. Jako, że nie ma konkurencji - Zagorka 4 LV puszka
Za to w kontenerze był punkt medyczny
Na plaży jest wypożyczalnia desek, katamaran. Oczywiście pływaliśmy - katamaran 40lv za 3 osoby + sternik ( godzina ). Sympatyczny gość ( zapomniałem imienia ), tak się zgadał z młodym peterem, że opowiedział mu historię życia.
Na końcu, za ujściem jak zwykle w namiocie mieszkała (znana części osób) para naturystów.
![[Obrazek: 7e814fc00c04fc55.jpg]](https://images81.fotosik.pl/714/7e814fc00c04fc55.jpg)
![[Obrazek: 375136217e087be3.jpg]](https://images81.fotosik.pl/714/375136217e087be3.jpg)
![[Obrazek: d2a5133d69cc4314.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/d2a5133d69cc4314.jpg)
![[Obrazek: 43399ace1bfb498f.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/43399ace1bfb498f.jpg)
![[Obrazek: f5eeaef766f23987.jpg]](https://images84.fotosik.pl/714/f5eeaef766f23987.jpg)
![[Obrazek: 63f205eddaddcb0e.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/63f205eddaddcb0e.jpg)
![[Obrazek: d72d5732f0bdf08b.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/d72d5732f0bdf08b.jpg)
Veleka ( Kosa ) - plaża the best of the best, przynajmniej dla mnie ( do tego wyjazdu, ale o tym później ). Kształtem przypomina kosę - z jednej strony morze, z drugiej wije się rzeka Veleka ( ma ujście na końcu plaży, przy skałach ).
Co ja Wam mogę nowego napisać o Kosie ?... To trzeba zobaczyć. Kosa ma coś w sobie magicznego - najpiękniejsze momenty są podczas wiatru i fal. Oczywiście jest jeden ratownik i najczęściej wywiesza czerwoną flagę ( tu rzadko jest nawet żółta ) ale wszyscy mają to w nosie i siedzą w morzu, czy raczej są wyrzucani przez fale na brzeg i z badejek ( super określenie kąpielówek mojego kumpla ) trzeba wysypywać kilogramy piasku i muszelek. Naprawdę magiczne są te momenty, kiedy się siedzi przy wietrze z tępym wzrokiem skierowanym w morze i wyłącza myślenie. Nawet nasze małe adhd siedzi pod parasolami i może się godzinami bawić piaskiem, muszelkami, kamykami, krabami. Można odpłynąć, dosłownie.
Nie ma drobnego piasku - jest to mieszanka piasku, połamanych muszelek, kamyczków. Brzeg stromy - szybko mamy 2 metry; dzieciaki tylko pod kontrolą, oczywiście oplecione kółkami i czym się da aby utrzymały się na powierzchni. Plaża profilem przypomina wydmę; można przejść na druga stronę i wykąpać się w rzece ( słaby nurt ).
Zejście na plażę do łatwych nie należy - z powrotem jest gorzej. Autem się da dojechać - ale jest ryzyko.
W poprzednich latach funkcjonowały dwa bary: pierwszy, żółty ze stolikami - mini restauracja ( zaraz przy wejściu - w tamtym roku zamieściłem zdjęcia ); oraz typowy drink bar pośrodku plaży z pufami i parasolami. W tym roku... zonk!. Nie ma żółtego, nie ma drink baru - na środku stoi budka 2 na 2 z dykty i tam dziewczyny robią drinki, jest piwo. Jako, że nie ma konkurencji - Zagorka 4 LV puszka
Za to w kontenerze był punkt medyczny
Na plaży jest wypożyczalnia desek, katamaran. Oczywiście pływaliśmy - katamaran 40lv za 3 osoby + sternik ( godzina ). Sympatyczny gość ( zapomniałem imienia ), tak się zgadał z młodym peterem, że opowiedział mu historię życia.
Na końcu, za ujściem jak zwykle w namiocie mieszkała (znana części osób) para naturystów.
![[Obrazek: 7e814fc00c04fc55.jpg]](https://images81.fotosik.pl/714/7e814fc00c04fc55.jpg)
![[Obrazek: 375136217e087be3.jpg]](https://images81.fotosik.pl/714/375136217e087be3.jpg)
![[Obrazek: d2a5133d69cc4314.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/d2a5133d69cc4314.jpg)
![[Obrazek: 43399ace1bfb498f.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/43399ace1bfb498f.jpg)
![[Obrazek: f5eeaef766f23987.jpg]](https://images84.fotosik.pl/714/f5eeaef766f23987.jpg)
![[Obrazek: 63f205eddaddcb0e.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/63f205eddaddcb0e.jpg)
![[Obrazek: d72d5732f0bdf08b.jpg]](https://images83.fotosik.pl/713/d72d5732f0bdf08b.jpg)
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”

