17.08.2017 09:51:51
W sumie owszem są to małe kwoty, ale jest to wkurzające. W Ruse na granicy, na przejściu był punkt, na którym winiety kupowało się za euro bez żadnej łaski, bez narzutów. Czyli można.
W Rumunii też co krok "zaokrąglają" w górę. Nie mówię, że każdy, ale jest to dość nagminne. W drugą stronę takiego działania jeszcze się nie spotkałem. W sumie chciałbym robić prezenty komuś tylko wtedy, gdy sam tego chcę.
Powtórzę się znowu, ale legalne "oszczędności" przeznaczam na Zagorkę.
W Rumunii też co krok "zaokrąglają" w górę. Nie mówię, że każdy, ale jest to dość nagminne. W drugą stronę takiego działania jeszcze się nie spotkałem. W sumie chciałbym robić prezenty komuś tylko wtedy, gdy sam tego chcę.
Powtórzę się znowu, ale legalne "oszczędności" przeznaczam na Zagorkę.

