Ciąg dalszy planowania mieliście już przedstawiony krok po kroku w mojej relacji
http://bulgaricus.pl/forum/showthread.php?tid=932
Jednak, dla porządku tutaj jeszcze raz wrzucę cytat
W sumie ten cytat otworzył Radkowi wiele drzwi... Dwa dni przed wylotem swoją pomoc zaoferował nieoceniony Bateniki. Panowie zgrali się na skype i Radek dostał swojego anioła stróża, przynajmniej na pierwszy etap podróży - dotyczący wejścia na Musałę, ja zaś dostałam nieco spokojnej głowy i błogosławieństwo na dalszą drogę.
Nikołaj zmodyfikował też plany dojazdowe Radka z Riły na wybrzeże... Na razie na dzień przed wylotem anulujemy bilety autobusowe Radka w Union-Ivkoni (to był bilet Sofia-Burgas-Sofia). 100% zwrot kasy na konto nastąpił w ciągu 7 dni. Nikołaj kupuje Radkowi bilety na bezpośredni autobus z Blagoevgradu do Pomorie....a ja dokupuję tylko bilet powrotny na trasę Burgas-Sofia (znowu Union Ivkoni on-line)
Jeszcze do praktycznych porad przygotowawczych dodam radę bagażową. Otóż na takie wyprawy ekwipunek turysty wysokogórskiego mieści się w plecaku, często gęsto bardzo wartościowym, a i niestety z dużo cieńszej tkaniny niż walizka. I tu podpatrzone kiedyś na lotnisku rozwiązanie: transportowy worek wojskowy. Radek zakupił akurat taki oryginalny używany przez służby amerykańskie. Tak zabezpieczony plecak nie zniszczy się podczas rzucania bagaży na lotnisku i w samolocie.
http://www.malamuttactic.pl/torby/1758-1...ny-od.html
Wracamy do przebiegu podróży. Czwartek 10 sierpnia 14:00 - tuż po wylądowaniu odbieram telefon od Nikołaja. Już czeka na Radka. W sumie nigdy wcześniej nie widzieliśmy się na żywo, a i tak bez trudu wśród zaparkowanych taksówek z daleka widzimy samochód Bateniki. Nikołaj nie może tam długo parkować, macha do nas z daleka... Z drugiej strony czas ekipy jadącej nad morze jest też policzony...
Szybkie buzi-buzi i startujemy: każde w swoją stronę: ja z ekipą nad morze (ale o tym to już było) a Radek z Nikołajem w góry...
Nikołaj postanowił nie tylko odwieźć Radka do Borovca, ale towarzyszyć mu podczas drogi na Musałę...przynajmniej takie były plany....
http://bulgaricus.pl/forum/showthread.php?tid=932
Jednak, dla porządku tutaj jeszcze raz wrzucę cytat
(06.08.2017 22:23:37)myszabe napisał(a): Zarys podróży Radka do Borovca jest taki: ...
Lądujemy wszyscy w Sofii o 14:00.
Dojazd w góry Riła
Wsiadamy wszyscy w metro (bilety po 1,60 lv za osobę, bagaże do sumy szerokości, wysokości i grubości 140 cm w cenie biletu).
- Radek wysiada na stacji Joliot Curie
- Jakieś 300 m. w dzielnicy Iztok - pod mostem (?) jest dworzec Avtogara Jug (ul. Dragan Tsankov).
Stąd co pół godziny odjeżdżają busy do Samokova. Cena w zależności od przewoźnika 5 lub 6 lv. Podróż trwa 1 h 15 minut.
W Samokovie autobusy do Borovca jadą 15 minut za cenę 1,30 lv i odjeżdżają:
z dworca Samokov ul. Trgovska 19 - sektor 2 o równych godzinach 8:00-18:00
z przystanku pod hotelem Ela - co pół godziny co pół godziny w godzinach 8:00-18:30
z przystanku pod hotelem Villa Park - 16:00 do Plovdiv i 17:10 do Kostenec
Autobus zatrzymuje się pod dolną stacją kolejki Jastrebec.
http://www.borovets-bg.com/page/info/pis...tove/lifts
Wjazd kolejką 6 osobową trwa 25 minut i kosztuje 12 lv. (Jest chyba przesiadka - bo jest jakaś stacja pośrednia. Jedzie się tylko tą gondolą, tak?)
Kolej startuje z dołu 8:30-17:30. I na tą 17:30 najpóźniej Radek musi dotrzeć.
Planowane noclegi w górach Riła
zasłon Ledneto Ezero (2740 m npm) tel. 0896/71 59 29, 0896/71 51 99
dojście z górnej stacji kolejki Jasterbec 2,15 h
ze szczytu Musała 0,30 h
Hiża Ribni Ezera (2230 m npm) tel. 0887/93 93 16, 0899/10 32 75, 0898/71-82-05
dojście do Rilski Monastir 5 h
Powrót do Sofii
autobus spod Monastiru Rylskiego 15:00 - przejazd trwa 2,20 ha i kosztuje 11 lv. Trzeba być 15-20 minut wcześniej bo busy bywają małe. Autobus jedzie przez Rila (tu postój 20 minut) do Dworca Avtogara Zapad - Ovcha Kupel.
Z Avtogara Zapad tramwaj nr 4 do przystanku Central Halle, a stąd już blisko do Centralna Avtogara... chyba że znajdę jeszcze dojazd z Ovcha Kupel do Centralna Avtogara.
Odjazd Union Ivkoni z Sofii do Burgas - autobus o godz. 20:30.
Przyjazd do Burgas - Avtogara Jug - godz.2:10 ... dalej już transfer z właścicielem hotelu z Pomorie.
Przyznam szczerze, że całkiem dobrze mi się to piszę, choć wiem, że realizacja tego planu w wielu punktach może być trudna. Ale jakiś zarys musi być.
Bateniki, Peter, Arka i inni - jeśli cokolwiek możecie podpowiedzieć to chętnie skorzystam...
W sumie ten cytat otworzył Radkowi wiele drzwi... Dwa dni przed wylotem swoją pomoc zaoferował nieoceniony Bateniki. Panowie zgrali się na skype i Radek dostał swojego anioła stróża, przynajmniej na pierwszy etap podróży - dotyczący wejścia na Musałę, ja zaś dostałam nieco spokojnej głowy i błogosławieństwo na dalszą drogę.
Nikołaj zmodyfikował też plany dojazdowe Radka z Riły na wybrzeże... Na razie na dzień przed wylotem anulujemy bilety autobusowe Radka w Union-Ivkoni (to był bilet Sofia-Burgas-Sofia). 100% zwrot kasy na konto nastąpił w ciągu 7 dni. Nikołaj kupuje Radkowi bilety na bezpośredni autobus z Blagoevgradu do Pomorie....a ja dokupuję tylko bilet powrotny na trasę Burgas-Sofia (znowu Union Ivkoni on-line)
Jeszcze do praktycznych porad przygotowawczych dodam radę bagażową. Otóż na takie wyprawy ekwipunek turysty wysokogórskiego mieści się w plecaku, często gęsto bardzo wartościowym, a i niestety z dużo cieńszej tkaniny niż walizka. I tu podpatrzone kiedyś na lotnisku rozwiązanie: transportowy worek wojskowy. Radek zakupił akurat taki oryginalny używany przez służby amerykańskie. Tak zabezpieczony plecak nie zniszczy się podczas rzucania bagaży na lotnisku i w samolocie.
http://www.malamuttactic.pl/torby/1758-1...ny-od.html
Wracamy do przebiegu podróży. Czwartek 10 sierpnia 14:00 - tuż po wylądowaniu odbieram telefon od Nikołaja. Już czeka na Radka. W sumie nigdy wcześniej nie widzieliśmy się na żywo, a i tak bez trudu wśród zaparkowanych taksówek z daleka widzimy samochód Bateniki. Nikołaj nie może tam długo parkować, macha do nas z daleka... Z drugiej strony czas ekipy jadącej nad morze jest też policzony...
Szybkie buzi-buzi i startujemy: każde w swoją stronę: ja z ekipą nad morze (ale o tym to już było) a Radek z Nikołajem w góry...
Nikołaj postanowił nie tylko odwieźć Radka do Borovca, ale towarzyszyć mu podczas drogi na Musałę...przynajmniej takie były plany....

