19.06.2018 11:10:51
(15.06.2018 09:39:04)peter napisał(a): Krzysiu - streszczając, brać ?
No znam takich co brali .)))) Teraz jeden z Nich jest wciąż na odwyku a drugi który brał to ale w owym czasie były takie papierosy o nazwie Astmosan ,niby były to takie szlugi na astmę ale jak się z tego zrobiło czaj to korbiło strasznie po deklu ,tzn wywoływało to konkretne haluny . W czasach frywolnego punk-budexa to ludzie z braku laku różne rzeczy wtranżalali . Sam byłem w takiej subkulturze ,że było to na porządku dziennym eksperymenty ,a że byłem domorosłym chemikiem to różnych funfli miałem którzy prosili mnie o to abym przeprowadził kilka syntez co b coś pozyskać .
Sam pamiętam takiego mojego dobrego kolunia który mi w piwnicy wywąchał pół butelki Toluenu który w owym czasie służył mi do produkcji TNT / On też bardzo lubił budex jak wielu innych/. Pamiętam znajomych którzy wąchali proszek IXI 65 z podgrzanej patelenki , pamiętam wszelakiej maści wciągaczy gazu do nabijania zapalniczek . W Jarocinie co niektórzy pili " Kryształ"
Ale wracając do Bielunia czy w podobnym działaniu Astmosanu to jeden z NIch podczas brania pomyslal ,że ptakuje i wyfrunoł z 10 pietra . Zawsze się mówiło aby nie pić Astmosanu kiedy jest się samemu pewnie z Bieluniem tak samo ale kto b wytrzymał z kimś na trzeźwo z kimś u którego faza trwa całą dobę ?!
Mój dobry koleżka /mam z Nim kontakt do tej pory/ np po Astmosanie albo po Bieluniu to leżał na chodniku w miejscu publicznym przy czym jak jemu się zdawało z płyty chodnikowej leciała zajebista muza i On bez przerwy próbował złapać tonację a ,że lubił zawsze głośną muzę to starał się chyba aby jego śpiew był donośniejszy zapewne?! .... A było to typowe szalone darcie ryja po czym szybko po Niego przyjechała MO z karetką z psychiatryka . Teraz grzybki są ok ))))
W tamtym czasie jak pamiętam spotykaliśmy się w zespół kto lubił rożne klimaty ,w owym czasie po piwnicach zaczęło się hodować gandzię, u nas był taki kolo który miał ksywkę Ponton który miał konkret hodowlę gandzi w swej piwni a,że wszyscy znali ,że ja z chemią jestem na Ty .... to często przychodziło mi coś ekstrahować w tym przypadku kombinowało się aby uzyskać olej z gandzi o wiekszej dawce THC )))) /ta gandzia od Pontona zła nie była ale chciało się coś bardziej hard core-ale ja musiałem wyjarać trzy jointy)) / Po jednej z takich piwniczno gandziowych sesji powstał band "Kormorany" . Każdy mógł przyjść na próbę czy inny gig z takim instrumentem jaki miał /np zabawka gumowa piszcząca/ i grało się próbę w jadącej windzie
z parteru na 10 pietro i z powrotem
Lub w innych miejscach. Oczywiście wszystko było na hajuStare dobre czasy ))))) Takie wszystko było nowe a ,że dostępu nie było to rożnie ludzie kombinowali . Bieluń zapewne nie jest zły jak się wie jak go stosować ale ciężko wymierzyć mu dawkę krytyczną lub minimalną ma dużo toksyn w sobie ale antidotum na niego to ponoć korzeń lukrecji ))) W dawnych plemiennych kulturach był używany jako zioło obrzędowe czyli jak ktoś się znał to wszystko było z nim ok ))))
Dżeku można było b w linkach zalecanych przyfiksować link z hyperreal drugs forum czy tam innych jako z tematyką niby nie związaną z turystyką ale ludzie po różnych częściach świata jeżdżą .... a nuż się sprzyda
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))

