03.07.2015 14:31:01
Zbliża się termin wylotu, czas zacząć swoja relację.
Gdzieś w innych wątkach już zamieściłem datę pobytu
, 7.07.2015 - 18.07.2015.
Tak już od paru ładnych latek (poza feralnym 2011) jeździmy razem z familią do Bułgarii.
Niestety, tak jak parę osób z tego zacnego forum, ja również przywiązuje się do jednego miejsca.
Tak bardzo przypadła nam do gustu Ravda, hotel w którym mamy rezerwacje i właściciele, że jest to nasza trzecia wizyta po 2013 i 2014.
Położenie miejscowości jak i hotel.
Cała zabawa z planowaniem tego wyjazdu zaczęła się podczas jakiegoś pięknego wieczoru po wakacjach 2014. Wspomnieniom nie było końca, a impreza była przednia.
Budząc się następnego dnia postanowiłem sprawdzić przeloty na stronie przewoźnika wizzair. Patrzę i oczom nie wierzę, w głowie mętlik myśli, telefon do żony, ustalenia i zamawiamy, a mianowicie rezerwujemy lot za 1650pln w tym bagaż rejestrowany i kartę WDC na datę podaną na początku relacji, to wszystko za cztery osoby.
Bilety już są, co dalej, jaka miejscowość jaki hotel, może kwatery.
Tego samego dnia co zostały zakupione bilety podejmujemy decyzję gdzie chcemy wypoczywać. Dzieci były za tym samym miejscem i hotelem, ja natomiast chciałem pojechać do Sozopola lub Primorska tak bardzo rozreklamowanego przez naszą myszkę. Doszedłem jednak do wniosku, że po co zmieniać, skoro dzieciom pasi, żonie też, więc wybór był prawie jednomyślny.
W grudniu 2014 przed świętami napisałem e-maila do Gieorgija, znaczy jego syna Deyana. Myśleli, że żartuję.
Tak więc wyjazd mojej rodziny został zaplanowany i częściowo opłacony jeszcze w 2014r.
Oczywiście ktoś może zarzucić, po co tak wcześnie, a co się stanie jak coś się wydarzy.
Otóż moja odpowiedź jest taka, w dzisiejszych czasach można za niewielkie pieniądze ubezpieczyć się prawie od wszystkiego, tak też zrobiłem za podpowiedzią niezastąpionej w podróżach naszej koleżanki myszki.
Teraz jeszcze w dniach 04-05.07 Kraków z jego zabytkami i wieczorem 04.07 mecz siatkówki Polska - USA, potem zostaje wolny poniedziałek i wtoerk przejazd samochodem do Warszawy, następnie przelot z Okęcia do Sarafowa, przejazd z lotniska do Ravdy.
Przejazd z lotniska Sarafowo do Ravdy mieliśmy zapewniony przez właściciela hotelu.
Okazało się, że w tym roku jadą z nami starzy znajomi z wyjazdów do Bg z lat 2009 i 2013.
Więc podziękowaliśmy za przywóz właścicielom, znajomi zaproponowali nam podwiezienie z lotniska.
Dalsza część z opisami okraszona zdjęciami nastąpi.
Gdzieś w innych wątkach już zamieściłem datę pobytu
, 7.07.2015 - 18.07.2015.Tak już od paru ładnych latek (poza feralnym 2011) jeździmy razem z familią do Bułgarii.
Niestety, tak jak parę osób z tego zacnego forum, ja również przywiązuje się do jednego miejsca.
Tak bardzo przypadła nam do gustu Ravda, hotel w którym mamy rezerwacje i właściciele, że jest to nasza trzecia wizyta po 2013 i 2014.
Położenie miejscowości jak i hotel.
Cała zabawa z planowaniem tego wyjazdu zaczęła się podczas jakiegoś pięknego wieczoru po wakacjach 2014. Wspomnieniom nie było końca, a impreza była przednia.
Budząc się następnego dnia postanowiłem sprawdzić przeloty na stronie przewoźnika wizzair. Patrzę i oczom nie wierzę, w głowie mętlik myśli, telefon do żony, ustalenia i zamawiamy, a mianowicie rezerwujemy lot za 1650pln w tym bagaż rejestrowany i kartę WDC na datę podaną na początku relacji, to wszystko za cztery osoby.
Bilety już są, co dalej, jaka miejscowość jaki hotel, może kwatery.
Tego samego dnia co zostały zakupione bilety podejmujemy decyzję gdzie chcemy wypoczywać. Dzieci były za tym samym miejscem i hotelem, ja natomiast chciałem pojechać do Sozopola lub Primorska tak bardzo rozreklamowanego przez naszą myszkę. Doszedłem jednak do wniosku, że po co zmieniać, skoro dzieciom pasi, żonie też, więc wybór był prawie jednomyślny.
W grudniu 2014 przed świętami napisałem e-maila do Gieorgija, znaczy jego syna Deyana. Myśleli, że żartuję.
Tak więc wyjazd mojej rodziny został zaplanowany i częściowo opłacony jeszcze w 2014r.
Oczywiście ktoś może zarzucić, po co tak wcześnie, a co się stanie jak coś się wydarzy.
Otóż moja odpowiedź jest taka, w dzisiejszych czasach można za niewielkie pieniądze ubezpieczyć się prawie od wszystkiego, tak też zrobiłem za podpowiedzią niezastąpionej w podróżach naszej koleżanki myszki.
Teraz jeszcze w dniach 04-05.07 Kraków z jego zabytkami i wieczorem 04.07 mecz siatkówki Polska - USA, potem zostaje wolny poniedziałek i wtoerk przejazd samochodem do Warszawy, następnie przelot z Okęcia do Sarafowa, przejazd z lotniska do Ravdy.
Przejazd z lotniska Sarafowo do Ravdy mieliśmy zapewniony przez właściciela hotelu.
Okazało się, że w tym roku jadą z nami starzy znajomi z wyjazdów do Bg z lat 2009 i 2013.
Więc podziękowaliśmy za przywóz właścicielom, znajomi zaproponowali nam podwiezienie z lotniska.
Dalsza część z opisami okraszona zdjęciami nastąpi.

