15.08.2018 21:23:56
W tym miejscu szlak się kończy. Koniec i naszej wędrówki wokół kaldery Wezuwiusza. W sklepiku można kupić standardowe pamiątki plus napitki. Dalej, ścieżką w górę wchodzić mogą jedynie osoby z zezwoleniami:
![[Obrazek: IMG_20180705_123221.jpg]](https://s26.postimg.cc/wobyirymx/IMG_20180705_123221.jpg)
Tam gdzieś w dole niechybnie majaczą Pompeje, nasz następny cel podróży:
![[Obrazek: DSC_4602.jpg]](https://s26.postimg.cc/5qi1h0j4p/DSC_4602.jpg)
Ostatni rzut oka na krater...nie wybucha...dobra, można iść:
![[Obrazek: IMG_20180705_124451.jpg]](https://s26.postimg.cc/5qi1h1tfd/IMG_20180705_124451.jpg)
Spotykamy trochę inne rośliny niż nasz forumowy kolega arka ale o innym przeznaczeniu:
![[Obrazek: IMG_20180705_131222.jpg]](https://s26.postimg.cc/i54thcicp/IMG_20180705_131222.jpg)
Schodząc do parkingu mijamy pogorzeliska. Tutaj wystarczy iskra i pożar gotowy:
![[Obrazek: IMG_20180705_131357.jpg]](https://s26.postimg.cc/bspo6ypex/IMG_20180705_131357.jpg)
![[Obrazek: IMG_20180705_131816.jpg]](https://s26.postimg.cc/knqihgyrt/IMG_20180705_131816.jpg)
![[Obrazek: 20180705_131212.jpg]](https://s26.postimg.cc/pxvh9c3rd/20180705_131212.jpg)
Z pobocza drogi zabieramy parę kamieni, pamiątek z wulkanu (jeden to konkretny zawodnik, dziś dumnie leży w naszym ogródku skalnym!). Jadą w samochodzie za tylnym siedzeniem i później na granicy AL/GR wywołają zdziwienie pracownika służb granicznych...
W tym miejscu pora kończyć opowieść wulkanologiczną i czekać na kolejną okazję zobaczenia wulkanu.
Etna?
![[Obrazek: IMG_20180705_123221.jpg]](https://s26.postimg.cc/wobyirymx/IMG_20180705_123221.jpg)
Tam gdzieś w dole niechybnie majaczą Pompeje, nasz następny cel podróży:
![[Obrazek: DSC_4602.jpg]](https://s26.postimg.cc/5qi1h0j4p/DSC_4602.jpg)
Ostatni rzut oka na krater...nie wybucha...dobra, można iść:
![[Obrazek: IMG_20180705_124451.jpg]](https://s26.postimg.cc/5qi1h1tfd/IMG_20180705_124451.jpg)
Spotykamy trochę inne rośliny niż nasz forumowy kolega arka ale o innym przeznaczeniu:
![[Obrazek: IMG_20180705_131222.jpg]](https://s26.postimg.cc/i54thcicp/IMG_20180705_131222.jpg)
Schodząc do parkingu mijamy pogorzeliska. Tutaj wystarczy iskra i pożar gotowy:
![[Obrazek: IMG_20180705_131357.jpg]](https://s26.postimg.cc/bspo6ypex/IMG_20180705_131357.jpg)
![[Obrazek: IMG_20180705_131816.jpg]](https://s26.postimg.cc/knqihgyrt/IMG_20180705_131816.jpg)
![[Obrazek: 20180705_131212.jpg]](https://s26.postimg.cc/pxvh9c3rd/20180705_131212.jpg)
Z pobocza drogi zabieramy parę kamieni, pamiątek z wulkanu (jeden to konkretny zawodnik, dziś dumnie leży w naszym ogródku skalnym!). Jadą w samochodzie za tylnym siedzeniem i później na granicy AL/GR wywołają zdziwienie pracownika służb granicznych...
W tym miejscu pora kończyć opowieść wulkanologiczną i czekać na kolejną okazję zobaczenia wulkanu.
Etna?

