Najlepsza kwatera w Pomorie to Booking.com. 
W Pomorie byłem w 2009 i 2017 roku, w 2009 pojechałem w ciemno, dojechałem autem w okolice hotelu Pomorie i tam znalazłem hotel familijny Nelly całkiem przytulny, 80 zł kosztowała mnie doba za apartament ale fajniejszy znalazłem w 2017 roku poprzez booking właśnie, z basenem 150 zł za dobę, czteroosobowy z aneksem kuchennym. Pomorie jest fajnym spokojnym miasteczkiem, więcej jest Bułgarów niż cudzoziemców ale też są niższe ceny. Polecam restaurację "Omap" czyli Omar, bardzo dobre jedzenie, relatywnie niezłe ceny i bardzo duże porcje. W porach typowo obiadowych dobrze jest rezerwować miejsca żeby siedzieć przy stolikach z widokiem na morze. Polubiliśmy tę restaurację do tego stopnia, że nawet jak byliśmy drugi tydzień w Nesseberze to przyjechaliśmy na koniec do Omara na pożegnalny obiad.
Polecam również spróbować Ponićki tylko pisane cyrylicą na ulicy Cierkowna "Черковна", budka nieokazała ale ponićki pychotka, świeżo pieczone, można zamawiać z różnymi sosami owocowymi, budka znajduje się po prawej stronie przed wejściem na taki spacerniak w pobliżu jest tez hotel Paradise. Jest też w Pomorie bazarek na którym można kupić świeże tanie owoce, czereśnie (które bardzo lubię) kupowałem po 3 zł /kg gdy w Polsce, w tym czasie kosztowały 10 zł.

W Pomorie byłem w 2009 i 2017 roku, w 2009 pojechałem w ciemno, dojechałem autem w okolice hotelu Pomorie i tam znalazłem hotel familijny Nelly całkiem przytulny, 80 zł kosztowała mnie doba za apartament ale fajniejszy znalazłem w 2017 roku poprzez booking właśnie, z basenem 150 zł za dobę, czteroosobowy z aneksem kuchennym. Pomorie jest fajnym spokojnym miasteczkiem, więcej jest Bułgarów niż cudzoziemców ale też są niższe ceny. Polecam restaurację "Omap" czyli Omar, bardzo dobre jedzenie, relatywnie niezłe ceny i bardzo duże porcje. W porach typowo obiadowych dobrze jest rezerwować miejsca żeby siedzieć przy stolikach z widokiem na morze. Polubiliśmy tę restaurację do tego stopnia, że nawet jak byliśmy drugi tydzień w Nesseberze to przyjechaliśmy na koniec do Omara na pożegnalny obiad.
Polecam również spróbować Ponićki tylko pisane cyrylicą na ulicy Cierkowna "Черковна", budka nieokazała ale ponićki pychotka, świeżo pieczone, można zamawiać z różnymi sosami owocowymi, budka znajduje się po prawej stronie przed wejściem na taki spacerniak w pobliżu jest tez hotel Paradise. Jest też w Pomorie bazarek na którym można kupić świeże tanie owoce, czereśnie (które bardzo lubię) kupowałem po 3 zł /kg gdy w Polsce, w tym czasie kosztowały 10 zł.

