Pociągnę ten OT...
Bośnia jest sympatyczna, nieco mniej Republika Serbska w Bośni, bo Serbowie demonstracyjnie chcą nie przestrzegać "narzuconego" prawa Bośni. Np. ostentacyjnie handlują pirackimi płytami itp.
Jadąc trzeba pamiętać, że tam się generalnie jeździ wolniej, bo:
- nie ma dróg ekspresowych, tylko 50km autostrady koło stolicy
- maksymalna na zwykłe drodze to 80 kmh (osiemdziesiąt) i sporo lotnych patroli z suszarkami
- duuużo ograniczeń do 50 i 60kmh ciągnących się kilometrami
- sporo dróg regionalnych szutrowych (zerknij na wątek o Travniku, tam o tym pisałem)
Za to krajobrazy bajkowe, ceny przystępne i ludzie życzliwi. Polecam.
Bośnia jest sympatyczna, nieco mniej Republika Serbska w Bośni, bo Serbowie demonstracyjnie chcą nie przestrzegać "narzuconego" prawa Bośni. Np. ostentacyjnie handlują pirackimi płytami itp.
Jadąc trzeba pamiętać, że tam się generalnie jeździ wolniej, bo:
- nie ma dróg ekspresowych, tylko 50km autostrady koło stolicy
- maksymalna na zwykłe drodze to 80 kmh (osiemdziesiąt) i sporo lotnych patroli z suszarkami
- duuużo ograniczeń do 50 i 60kmh ciągnących się kilometrami
- sporo dróg regionalnych szutrowych (zerknij na wątek o Travniku, tam o tym pisałem)
Za to krajobrazy bajkowe, ceny przystępne i ludzie życzliwi. Polecam.

