Nie mam ochoty pisać.
Umarł mój kolega, dróżba i przyjaciel.
Tylko smutek.
Sportowiec, treneri człowiek oddany dzieciom. Zostawił dwoje placuszków.
Boże daj im nadzieję i wytrwałość.
Wybaczcie.
Nie wiem jak ale pomóżmy chociaż dzieciom.
Jakaś zbiórk.
Nie wiem i nie mam pojęcia co?
Umarł mój kolega, dróżba i przyjaciel.
Tylko smutek.
Sportowiec, treneri człowiek oddany dzieciom. Zostawił dwoje placuszków.
Boże daj im nadzieję i wytrwałość.
Wybaczcie.
Nie wiem jak ale pomóżmy chociaż dzieciom.
Jakaś zbiórk.
Nie wiem i nie mam pojęcia co?

