01.08.2021 23:15:59
W środę (ok. 13-tej) granica w Ruse (od strony Bułgarii), zmarnowane niecałe pół godziny w kolejce do opłat, bułgarskiej kontroli brak, Rumun spojrzał na paszporty, coś pomamrotał i kazał jechać.
W piątek (ok. 14-tej) przejście ROM-HUN Turnu-Battonya, niecałe 5 minut. Przede mną zero aut, za mną zdązyło się kilka ustawić. Rumun wziął dokumenty (kłócił się w tym czasie z kolegą) i oddał, Węgierka oczywiście musiała zajrzeć do bagażnika.
W piątek (ok. 14-tej) przejście ROM-HUN Turnu-Battonya, niecałe 5 minut. Przede mną zero aut, za mną zdązyło się kilka ustawić. Rumun wziął dokumenty (kłócił się w tym czasie z kolegą) i oddał, Węgierka oczywiście musiała zajrzeć do bagażnika.

