19.05.2022 23:12:51
(19.05.2022 18:15:39)bartus40 napisał(a): Nie kuś, na jeden raz nie pojadę bo już lata nie te. I jeszcze jedna sprawa - kiedyś się jeździło tylko z mapami i było dobrze. A teraz bez wójka Google ani rusz. Sprawdziłem u operatora i 1 Mb w Serbii kosztuje 34 PLN
Jeśli jedziesz tranzytem (bez zwiedzania np. Belgradu), to nawigacja jest kompletnie zbędna (trzeba tylko pamiętać, żeby w Nis nie pojechać prosto).
Chyba, że internet potrzebny Ci jest do sprawdzenia np. obciążenia granicy - to na stacjach benzynowych jest WIFI (ostatnio mi się sprawdził na EKO albo OMV przed Suboticą - w okolicy Backa Topola).
Jest jeszcze jeden patent na nawigację offline, mianowicie: na mapach googla będąc online można sobie "przeskrolować trasę" którą zamierzamy jechać, aplikacja wrzuca do swojego cache i po odłączeniu przez jakiś czas dane te będą dostępne w urządzeniu. (Oczywiście bez podpowiadania i przeliczania drogi).


