Wczoraj przyjechalem do Polski. Wyjazd Vidin BG/RO do Barwinek SK/PL 9:00-21:00
Naj-gorszy kawalek 5 km przed granicy polskiej
Jadąc pod górki krętej drogi omijąjąc OGROMNA kolejka tirów bilem KILKANASCIE razy narażony na rozjechanie przez rozpędzone bestji
Ratowalem sie zjeżdajac poprzek drogi międzi tirami w ostatniej chwili. Potem wysiadalem z auta- patrzylem i nasluchiwalem czy cosz jedzie i szybko w aucie- wsteć, kierunkowskaz i gaz pod górki na awarijne światla i długie, po kilkaset metrów to cwiczenie z powrotem. Jakimś cudem dotarlem do granicy na szczyt góry i tam przeżylem istnym szokiem
Banda debilów stalo na drodze i blokowalo setki pojazdów urządzajoc sobie niezla zabawa
, a druga banda palantów w mundurow policjantów sie tym przyglądając i nie reagowaly na ich bezprawne czyni. MASAKRA!!!
Co sie z tym kraju dzieje???
Po raz pierwszy sie nie zatrzymalem na Orlenie, chcialem pojechać jak naj-szybko do domu, ale auto samo skręcilo na BP za Barwinku, niestety bar czynny tylko do 20:00
Szybka kawa i jazda dalej, ale teraz inna przeszkoda- mini konwoj wojskowy 3-4 pojazdy ślymaczylo aż do Rzeszowa z 40-50 km/h. Ale i tak sie zmescilem w czasie- na ogród przed domem zajechalem dokladnie ... za pięć dwunasta
Teraz sie zastanawiam jak to pojechać z powrotem do BG ? Może przez Niemcy?
Naj-gorszy kawalek 5 km przed granicy polskiej

Jadąc pod górki krętej drogi omijąjąc OGROMNA kolejka tirów bilem KILKANASCIE razy narażony na rozjechanie przez rozpędzone bestji

Ratowalem sie zjeżdajac poprzek drogi międzi tirami w ostatniej chwili. Potem wysiadalem z auta- patrzylem i nasluchiwalem czy cosz jedzie i szybko w aucie- wsteć, kierunkowskaz i gaz pod górki na awarijne światla i długie, po kilkaset metrów to cwiczenie z powrotem. Jakimś cudem dotarlem do granicy na szczyt góry i tam przeżylem istnym szokiem
Banda debilów stalo na drodze i blokowalo setki pojazdów urządzajoc sobie niezla zabawa
, a druga banda palantów w mundurow policjantów sie tym przyglądając i nie reagowaly na ich bezprawne czyni. MASAKRA!!!Co sie z tym kraju dzieje???
Po raz pierwszy sie nie zatrzymalem na Orlenie, chcialem pojechać jak naj-szybko do domu, ale auto samo skręcilo na BP za Barwinku, niestety bar czynny tylko do 20:00

Szybka kawa i jazda dalej, ale teraz inna przeszkoda- mini konwoj wojskowy 3-4 pojazdy ślymaczylo aż do Rzeszowa z 40-50 km/h. Ale i tak sie zmescilem w czasie- na ogród przed domem zajechalem dokladnie ... za pięć dwunasta

Teraz sie zastanawiam jak to pojechać z powrotem do BG ? Może przez Niemcy?
"In vino veritas, in aqua sanitas"

