Trasa nie powiem, oryginalna - i może mnie zainspiruje do czegoś... 
Ad. HU-RO w Petea - pamiętaj, że to "duże" przejście, chyba główne dla TIRów na północy HU-RO. Nie pamiętam, kiedy był ostatni raz, ale kilkukrotnie przekraczałem (w obie strony). Bywało zapchane - ale akceptowalnie (czyli do pół godziny). Ogólnie wspominam nienajgorzej - ale np. Carei zwykle luźniejsze.

Ad. HU-RO w Petea - pamiętaj, że to "duże" przejście, chyba główne dla TIRów na północy HU-RO. Nie pamiętam, kiedy był ostatni raz, ale kilkukrotnie przekraczałem (w obie strony). Bywało zapchane - ale akceptowalnie (czyli do pół godziny). Ogólnie wspominam nienajgorzej - ale np. Carei zwykle luźniejsze.

