23.06.2024 17:19:49
(23.06.2024 10:46:26)Raphael napisał(a): @Slavekk jak oceniasz/porównujesz jazdę do BG elektrykiem, w stosunku do Twoich poprzednich doświadczeń sprzed elektryka? Ze więcej czasu na "tankowanie", to wiadomo, ale jak się Ci z tym "żyje"? nie wkurza Cię to?
Jak się żyje. Super.
Odpowiem jak większość tych co się przesiedli na elektryki - nie ma powrotu do sadzomiotów. 8-)
Cytat:Bo mnie osobiście taki zasięg, w połączeniu z koniecznością długotrwałego "tankowania", chyba by mnie irytował wręcz niemiłosiernie. Ostatnio tankowałem w Badenii i bez żadnego zastanawiania się i obliczania dojechałem za Katowice, gdzie tankując miałem jeszcze do dyspozycji prawie 1/3 baku, co sobie chwalę.
Bez urazy, ale to typowy tekst kogoś kto nie spróbował, ale "wie"'
BTW internet pełen jest tekstów i filmików popełnionych przez "dziennikarzy motoryzacyjnych" (cudzysłów zamierzony), którzy przejechali się 30 km jakąś demówką i "wszystko wiedzą".
Do łez mnie wzruszył jeden taki, który na YT pokazał filmik jak jeździ hybrydą z wtyczką (PHEV), tylko że jedno gniazdko ładowania trafił zajęte i... nie naładował. A potem i tak pół godziny filmu popełnił.
Nie jestem dilerem żadnej marki, więc niczego nie będę zachwalał.
Cytat:Druga kwestia, jak takie ładowanie elektryka wyszło Ci pod względem ekonomicznym? Ile średnio "wypaliłeś" złotych na każde przejechane 100 km?
Ciekawe jak to wygląda w porównaniu do konwencjonalnego napędu. U mnie wyszło (6,00~6,50 zł/l) x (5,00~6,00 l/100 km) = 30~39 zł/100 km na dieslu. Dla benzyny - tu trochę strzelam, na podstawie tego co ludzie piszą o spalaniu takiego samego auta jak moje - (6,00~6,50 zł/l) x (7,50~9,50 l/100 km) = 45~62 zł/100 km, a na LPG załóżmy, że 40~50% taniej = 23~37 zł/100 km
Elektryka nie kupuje się by za darmo jeździł.
Nie byłem w BG, ale:
- przejechanych 2407 km
- na ładowarkach zapłaciłem 531 zł
Wyszło 22,06 zł/100 km
Przy dłuższej trasie raczej powyżej 25 zł

