26.08.2024 00:37:34
(24.08.2024 13:38:06)bart11 napisał(a): No to Rumunia przejechania, następny raz pewnie za kolejne 20 lat.Nie wiem gdzie kolega ma dom, ale mnie koło Krakowa jazda przez Rumunię do Bułgarii (lub w odwrotnym kierunku), w wakacyjny weekend, w dzień, zwykle zajmuje 22-24 godziny jazdy (uwzględniając wszystkie przystanki na jedzenie, tankowanie kawa, lody) nie licząc noclegu, który zawsze mam. Myślę że opisane wyzwanie w podróży to standard, oczywiście nie liczę dodatkowych atrakcji w postaci korków spowodowanych np wypadkiem, burzami, remontami dróg itp. bo to może tylko dodać nam czas podróży. Lubię jeździć przez Rumunię bo zawsze jest alternatywa, można jechać przez remontowany odcinek Ramnicu-Sibiu, można przez Widyń-Tmisoara-Nadlac, można przez Deva-Oradea gdzie remont chyba się skończył lub jest na ukończeniu. Przez Serbie w wakacyjny weekend jak jedziesz to na pewno spotkasz korki, jak nie na granicy Hu/Srb to w Kalotinie, albo na zwężkach remontowanej autostrady.
Jazde przez Ruse, Ghimpi, Pitesti, Sibiu, Cluj, Bors można podsumować jednym słowem- "katastrofa.
Ponad 26h jazdy brutto z Nessebaru. Drogi zawalone tirami, gigantyczne korki, dziury, zakrety. Na takie atrakcje można się wybrac co najwyżej cudzym autem że swoją teściową.

