Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry
#78
Część XV

Po chwili jazdy przez zabudowania i minięciu dwóch zakrętów naszym oczom ukazuje się, most metalowo-drewniany w opłakanym stanie. Zatrzymuje się przed nim bo mam obawy czy nie zawali się pod nami. 
Fotka z netu ukazuje stan mostu. W rzeczywistości wyglądał dużo gorzej niż na zdjęciu.

[Obrazek: image.jpg]

Nadmienić pragnę, że gdzieś wyczytałem parę lat po naszej wyprawie, że droga na moście się troszkę zapadła i zrobiła się mała dziura w moście Smile
A oto fotka znaleziona w necie potwierdzająca ową awarię mostu.

[Obrazek: image.jpg]

Po wjechaniu na most i przejechaniu kilku metrów zauważamy po prawej stronie ludzi kąpiących się w rzece – na tamten moment widok niezapomniany i wart każdych pieniędzy. Zatrzymuję samochód i szybka wymiana spojrzeń między mną a resztą załogi - rozumiemy się bez słów. Wrzucam wsteczny bieg i cofając się powoli zjeżdżam w to miejsce - które wskazałem czerwoną strzałką na zdjęciu znalezionym w sieci.

[Obrazek: image.jpg]
 
Spoceni, brudni i zgrzani do granic możliwości oraz  zmęczeni, postanawiamy wziąć kąpiel, odświeżyć się, schłodzić. Odstawiamy auto na bok z pewną dozą nieśmiałości czy nas nie okradną, cały nasz dobytek mamy w aucie, cóż trzeba zaryzykować, gorzej już być nie może. Zamykamy samochód i idziemy po stromym brzegu w dół do plaży. O ile to można nazwać plażą kamieniste dno wyschniętej rzeki to właśnie ta plaża. Ale w obecnej chwili nawet jak by to były rozżarzone węgielki to bym poszedł, byle się tylko zamoczyć, odprężyć i odstresować przed dalszymi zmaganiami jakie nas czekają. Po chwili jesteśmy już na "plaży" i rozkładamy się na kamieniach. Szybko się przebieramy w pobliskich krzakach i wlatujemy do wody. Szok termiczny jaki przeżyłem podczas wbiegania do rzeki był tak wielki, że poczułem chłód, który przeszył moje ciało na wskroś i dotarł do mózgu zmrażając go na kilka chwil. Woda tak zimna, że zęby same się zaciskały a ja trzęsłem się z zimna. Młody nawet nie odczuł różnicy temperatur i wleciał do wody, aż po szyję. Ja po chwilowym szoku, doszedłem do siebie i pozwoliłem nurtowi rzeki mnie kawałek przemieścić – było super, fantastycznie, tego nam po prostu wszystkim brakowało Smile. Tej wodnej klimy. Smile

Fotka wspomnianej kamienistej plaży nad rzeką Tisą.

[Obrazek: SS850221.jpg]

Natomiast poniższe zdjęcie pokazuje most nad rzeką Tisą który łączy Ukrainę z Węgrami.

[Obrazek: SS850219.jpg]

Rzeka miała dosyć zimną wodę a nurt na środku był bardzo silny.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Wakacje 2007 miała być Bułgaria a trafiliśmy na Węgry - przez Bulgarius - 28.07.2015 02:04:08

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Tongue Bułgaria po raz ... n-ty wojak999 128 16,798 28.06.2026 08:08:21
Ostatni post: wojak999
  Bułgaria z moją "Połówką"-Sezon 2021 arka 52 5,581 14.09.2023 12:52:43
Ostatni post: arka
  Sławomira pożegnanie z Bułgarią ? lisek 198 24,708 01.07.2023 21:52:55
Ostatni post: dżek
  Bułgarskie wakacje 2021 by Bulgarius w covidowym czasie Bulgarius 30 2,290 15.08.2021 16:36:12
Ostatni post: dżek
  Primorsko 2020- wakacje w nowych innych czasach egon 53 5,242 03.08.2020 13:00:14
Ostatni post: wolffer
  Wrześniowe wakacje 2w1 - Primorsko i Carewo egon 46 3,289 21.06.2020 11:44:23
Ostatni post: bateniki
  Bułgaria 2019 - tym razem Primorsko makej 97 8,405 18.08.2019 15:24:40
Ostatni post: aekzal
Wink Bułgaria po raz 8. wojak999 60 5,674 31.07.2019 10:03:32
Ostatni post: wojak999
  Bułgaria po raz.... artemi 6 485 03.07.2019 19:31:56
Ostatni post: artemi
  Pierwszy raz Bułgaria - okolice Albeny tomeks 37 9,158 28.02.2019 08:45:24
Ostatni post: bateniki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości