23.03.2025 21:10:32
1000 km w końcówce marca - ładny wynik.
Ja się pochwale ponownym przejazdem po całości Velo Dunajec, ale tym razem w drugą stronę - pod górę, z Tarnowa do Zakopanego, znowu "na raz".
Mimo kalendarzowej wiosny, w nocy temperatury bardziej zimowe, a w górach śnieg i lód na trasie.
Ja się pochwale ponownym przejazdem po całości Velo Dunajec, ale tym razem w drugą stronę - pod górę, z Tarnowa do Zakopanego, znowu "na raz".
Mimo kalendarzowej wiosny, w nocy temperatury bardziej zimowe, a w górach śnieg i lód na trasie.

