21.05.2025 21:34:27
Ja podobnie jak Bateniki, wracałem w połowie lutego przez Rumunie i Węgry. W Ruse jedyny postój to opłata za most. Granice BG-ROM po prostu przejeżdżasz. ROM-HUN w Nadlac jeszcze lepiej bo już wtedy zrobili pasy autostradowe na wprost i nie mijaliśmy przez stare budki pograniczników. Żadnego zatrzymania.
Oczywiście jak ktoś ma wielkie szczęście to nigdy nie można wykluczyć jakiejś kontroli losowej w pobliżu granic, tak jak na każdej granicy schengen...
Oczywiście jak ktoś ma wielkie szczęście to nigdy nie można wykluczyć jakiejś kontroli losowej w pobliżu granic, tak jak na każdej granicy schengen...
