25.06.2025 18:52:39
W tym tygodniu przejechana, na powrocie do Polski, DN76 Deva-Oradea. Jakość nawierzchni bez zastrzeżeń, ale na serpentynach dłużyło się.
Rumuni w mniej zaludnionych wioskach nie zwalniali prawie w ogóle i lecieli 80-100 km/h, w nieco bardziej ludnych z 10 km/h wolniej. Nie polecam aż tak gonić, to jednak jakieś niebezpieczeństwo. Mi tam chłopiec wyleciał zza zaparkowanego samochodu na drogę - powyżej 60 km/h bym pewnie nie wyhamował. A druga sprawa, to łapią - z 5-6 patroli z kontrolą prędkości minąłem, część spisywała nadgorliwych. jeśli musicie trochę szybciej, to tylko z zającem z przodu.
Rumuni w mniej zaludnionych wioskach nie zwalniali prawie w ogóle i lecieli 80-100 km/h, w nieco bardziej ludnych z 10 km/h wolniej. Nie polecam aż tak gonić, to jednak jakieś niebezpieczeństwo. Mi tam chłopiec wyleciał zza zaparkowanego samochodu na drogę - powyżej 60 km/h bym pewnie nie wyhamował. A druga sprawa, to łapią - z 5-6 patroli z kontrolą prędkości minąłem, część spisywała nadgorliwych. jeśli musicie trochę szybciej, to tylko z zającem z przodu.
