14.07.2025 13:52:55
Carcasonne cd.
Miasto Carcasonne leży obok "miasteczka średniowiecznego", które oglądaliśmy. Jest oczywiście młodsze ale nie młode...Uliczki w centrum ciasne, jednokierunkowe, po jednym pasie ruchu.
Na początek skwer, który kryje parking podziemny. No i sztuka oczywiście …
W tle Muzeum sztuki.
Wąskimi uliczkami docieramy do centralnego placu starego miasta – Place Carnot.
Chyba celowo nie ma imienia pana Carnot w nawie placu, bo znanych Carnotów było co najmniej dwóch. Jeden to Lazare Nicolas Marguerite Carnot znany matematyk i inżynier wojskowy – jemu zawdzięczamy twierdzenie cosinusów, tzw. uogólnione twierdzenie Pitagorasa.
Drugi, jego syn, Nicolas Léonard Sadi Carnot zajmował się termodynamiką i teorią silników cieplnych. Jemu zawdzięczamy obieg Carnota.
Plac jest ładny i pełen życia.
Pośrodku fontanna.
W jednym z licznych barów konsumujemy obiad z lekka trzęsąc się z zimna (" a trzeba było usiąść w środku, to się widoków zachciało"). Na duchu podtrzymuje nas widok pary przy sąsiednim stoliku, gdzie facet jest w sandałach, szortach i t-shircie. No aż tak rozebrany nie jestem...
Wracamy w kierunku naszego Cite, tym razem nowym mostem, za to z widokiem na stary.
Wchodzimy bramą północną i kierujemy się do zamku, który ma swoje mury obronne. Wstęp płatny.
Po przejściu licznych baszt i komnat wychodzimy na wycieczkę po murach, wokół miasteczka.
Nie chce nam się obchodzić całego kręgu, więc schodzimy w połowie, wpadamy na herbatę z croissantem do jakiegoś bufetu i kończymy zwiedzanie.
Warto było, choć męczące...
Jeszcze tylko wyjechać z parkingu (bez problemu, 9,00 EUR), naładować na Ionity Corbieres i do domku.
Miasto Carcasonne leży obok "miasteczka średniowiecznego", które oglądaliśmy. Jest oczywiście młodsze ale nie młode...Uliczki w centrum ciasne, jednokierunkowe, po jednym pasie ruchu.
Na początek skwer, który kryje parking podziemny. No i sztuka oczywiście …
W tle Muzeum sztuki.
Wąskimi uliczkami docieramy do centralnego placu starego miasta – Place Carnot.
Chyba celowo nie ma imienia pana Carnot w nawie placu, bo znanych Carnotów było co najmniej dwóch. Jeden to Lazare Nicolas Marguerite Carnot znany matematyk i inżynier wojskowy – jemu zawdzięczamy twierdzenie cosinusów, tzw. uogólnione twierdzenie Pitagorasa.
Drugi, jego syn, Nicolas Léonard Sadi Carnot zajmował się termodynamiką i teorią silników cieplnych. Jemu zawdzięczamy obieg Carnota.
Plac jest ładny i pełen życia.
Pośrodku fontanna.
W jednym z licznych barów konsumujemy obiad z lekka trzęsąc się z zimna (" a trzeba było usiąść w środku, to się widoków zachciało"). Na duchu podtrzymuje nas widok pary przy sąsiednim stoliku, gdzie facet jest w sandałach, szortach i t-shircie. No aż tak rozebrany nie jestem...
Wracamy w kierunku naszego Cite, tym razem nowym mostem, za to z widokiem na stary.
Wchodzimy bramą północną i kierujemy się do zamku, który ma swoje mury obronne. Wstęp płatny.
Po przejściu licznych baszt i komnat wychodzimy na wycieczkę po murach, wokół miasteczka.
Nie chce nam się obchodzić całego kręgu, więc schodzimy w połowie, wpadamy na herbatę z croissantem do jakiegoś bufetu i kończymy zwiedzanie.
Warto było, choć męczące...
Jeszcze tylko wyjechać z parkingu (bez problemu, 9,00 EUR), naładować na Ionity Corbieres i do domku.

