Liczba postów: 59
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
15
30.09.2015 21:56:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2015 22:01:26 przez kocur.)
Uwaga: zamieszczone na obu sprawy dotyczącej wątkach.
Drodzy Moi. Wymyśliłem kuwetę – jak wspomniałem – jako żartobliwy ciąg zapisków mający być kroniką czasów dziwnych (za miesiąc będą jeszcze dziwniejsze) ale przede wszystkim zabawę słowem. Po to, by gry lingwistyczne, nietypowe porównania, alegorie, igraszki frazeologiczne wywołały pośród Was uśmiech.
Okazuje się, że znalazł się człowiek nie rozróżniający żartobliwych komentarzy – moje zabawy słowem przeniósł na poziom hejtu. Ja o żwirku w kuwecie, on o (cytuję) „niemalowanym rudzielcu zwalającym na jarkacza”. Sic!
Nie chcę uczestniczyć w podobnej przepychance – nie mój cyrk, nie moje małpy, nie mój poziom. Dlatego składam osobom władnym do podejmowania podobnych decyzji propozycję: zlikwidujcie oba wątki – ten mój i ten PPNN (pana pisz piszącego na niebiesko). Co do likwidacji kuwety macie moje błogosławieństwo. Zwłaszcza, że nie sposób mi się z PPNN mierzyć: tylko w pierwszym swoim poście w tekście własnym, a jakże, krótkim, sadzi 4 błędy ortograficzne i 2 stylistyczne. PPNN – bieguny są zawsze przeciwstawne, to tak jakbyś pan pisał ‘cofam się do tyłu’. Wszak do przodu się nie da, nieprawdaż?
Słowo do Ventosy, bojącego się wypowiedzenia wojny. O żadnej wojnie nie może być mowy. Aby mówić o wojnie trzeba mieć przeciwnika. A chcąc mieć przeciwnika, trzeba postawić między nim a sobą choć w pewnej mierze znak równości – docenić go. W moim przypadku (a nie mam manii wyższości) taka relacja wobec PPNN jest niemożliwa.
Dlatego – to już konkluzja – dobrze będzie sprawę zamknąć. Jedno tylko jeszcze słowo, już śmiertelnie poważnie. Nie ma chyba forum o podobnej do naszego tematyce, gdzie by Pan piszący na niebiesko się nie produkował. Ongi odezwał się do mnie prywatnie, proponując, bym z nim współpracował poza bulgaricusem, wtedy jeszcze ‘com’. Korespondencja zakończyła się na 4 listach moją negatywną (acz uprzejmą) odpowiedzią. I po paru miesiącach Pan Piszący na Niebiesko wykorzystał moją – powtarzam: prywatną – korespondencję upubliczniając jej treść.
Nie dziwcie się zatem, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego, nawet sporu, nawet na poziomie żartu.
Adminy, mody – tnijcie ‘po całości’. Fuj!
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
jacky na chwilę obecną nikt nie musi bić się w pierś, jesteśmy w HP - kaźdy ma prawo do swoich opinii, ty teź, wymieniajcie ( bo rozumiem, źe o to jest cały ambaras ) argumenty z kocurem nie schodząc poniżej pasa, tyle i aź tyle
sympatyzowanie z jedną czy z drugą opcją, czy też trzecią nie jest problemem na tym forum, problemem może być styl w jakim będziemy to okazywać
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 991
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
73
30.09.2015 22:12:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2015 22:21:07 przez jacky6.)
skoro Imć Kocur nie zaakceptował mojej na jego kuwecie obecności otworzyłem swoje gniazdo....
i do sztambucha szanownego profesora literatury ( choć nie zawsze o polskim podtekście ) zaproszony do dyskusji na neutralnym gruncie jako że miałem przez Rejmerów zablokowany dostęp do .com - odmówił i po prostu swoim tamtejszym kolejnym wątkiem skopał mnie jako leżącego ...
jednak po mojej stronie leży pierwszeństwo propozycji skasowania obydwu wątków - tylko trzeba dobre okulary założyć ...
a później pilnowania aby nie nastąpiły kolejne wychylenia ...
...
już sporo czasu istnieję w necie i znam zasady / reguły funkcjonujące ...
...
są regulaminy pisane i niepisane ...
...
ale nie staram się zasadniczo oglądać wstecz - przynajmniej do czasu, gdy ktoś / coś mnie nie przymusi...
wolę raczej kierować swoje kroki naprzód bo tam jest nasza przyszłość ...
...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
Liczba postów: 1,801
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
78
Zamknięte wedle życzenia. Zostawiam ku przestrodze, czego chcemy unikać.