07.08.2016 08:17:46
Dżek - oj chyba tak - chodź Polaków było kilku - ale chyba nie czytają forum 
wolfer - faktycznie pisałem - od tej podróży i Zagorki gubię świadomość hahaha
czarmar - jak najbardziej się zgadzam.
A dalsza część podróży na długo zatrzymała się na granicy UA-RO. Jak podjeżdżaliśmy to już się przeraziliśmy. Ale stwierdziłem że zaryzykujemy ominięcie kolejki. Niestety rozmowa z pogranicznikiem nic nie dała ani próba małego bonusa nic nie dała.
Jedynie powiedział że jak przejedziemy bramę to puści nas dalej bokiem. Musieliśmy wrócić na koniec kolejki. A że była długa
to poszliśmy do sąsiedniego sklepu po piwo. To co jest super na Ukrainie to nie zmiennie ceny i podejście ludzi.
I w takim klimacie spędziliśmy około 4-5 godzin. Po dojechaniu do pierwszej bramy pogranicznik faktycznie otworzył dodatkowy
prawy pas. Odprawa po stronie Ukraińskiej dość sprawna. No i wyszło - za cały korek i stanie 7 godz. odpowiadają Rumuni.
Masakra !!!!
Idę zjeść śniadanie.
cdn.

wolfer - faktycznie pisałem - od tej podróży i Zagorki gubię świadomość hahaha
czarmar - jak najbardziej się zgadzam.
A dalsza część podróży na długo zatrzymała się na granicy UA-RO. Jak podjeżdżaliśmy to już się przeraziliśmy. Ale stwierdziłem że zaryzykujemy ominięcie kolejki. Niestety rozmowa z pogranicznikiem nic nie dała ani próba małego bonusa nic nie dała.
Jedynie powiedział że jak przejedziemy bramę to puści nas dalej bokiem. Musieliśmy wrócić na koniec kolejki. A że była długa
to poszliśmy do sąsiedniego sklepu po piwo. To co jest super na Ukrainie to nie zmiennie ceny i podejście ludzi.
I w takim klimacie spędziliśmy około 4-5 godzin. Po dojechaniu do pierwszej bramy pogranicznik faktycznie otworzył dodatkowy
prawy pas. Odprawa po stronie Ukraińskiej dość sprawna. No i wyszło - za cały korek i stanie 7 godz. odpowiadają Rumuni.
Masakra !!!!
Idę zjeść śniadanie.
cdn.

