Dzień dobry,
Jako nowy forumowicz na początek witam wszystkich serdecznie!!!
Jestem nowym AKTYWNYM użytkownikiem, bo biernie śledzę wątki Bulgaricusa już blisko 10 lat (starą i nową wersję).
Rozpoczynam tutaj bo z tego tematu zawsze czerpię najwięcej informacji, a sam najwięcej mogę do tematu wnieść...
Już 10 lat jeżdżę samochodem z Trójmiasta do BG przez Serbię. Zawsze związane jest to z urlopem i nigdy z urlopem nad morzem

Po prostu zawsze odwiedzamy rodzinę mej małżonki i zaczynamy urlopowanie w Sofii bądź w pięknej Bułgarskiej Makedoni.
Właśnie w poniedziałek zakończyliśmy kolejną wyprawę do BG i chcę wszystkim zainteresowanym przekazać w kilku zdaniach moje aktualne przedsezonowe obserwacje z trasy.
Ostatnie lata prawie zawsze Polskę na południu przekraczam w Cieszynie, kieruję się na Żilinę, autostradą do Trnavy i potem skrótem na Nitrę do Soporny, stamtąd na Nove Zamky, Komarno i na Węgrzech wiadomo jak...
Dla wszystkich mających nadzieję na otwarcia nowych odcinków gdziekolwiek na trasie jeszcze przed letnim sezonem mam złe wieści. Lecąc od północy: krótki odcinek w Czechach koło Tryńca - bez szans na gotowość, Słowacja i nowy odcinek z estakadami od Zwardonia - widziałem jeszcze mnóstwo prac wykończeniowych potrzebnych do wykonania przy włączaniu węzła do drogi z Cieszyna, śmiem wątpić na gotowość trasy przynajmniej do sierpnia. Żilina i budowany objazd miasta przez tunele - mocno zaawansowane prace ale jeszcze minimum rok prac wg mnie (nie eksperta

), Serbia i odcinek Nisz-granica BG - zmiany następują w tempie ślimaczym, o całkowitym udostępnieniu autostrady dla ruchu możemy mówić minimum za rok. Wcześniej na tym 90km odcinku był udostępniony czasowo do ruchu dwupasmowy odcinek ok. 20km, teraz wszystko odbywa się znowu na pojedynczych pasach. Czy się coś zmieni do lata ciężko powiedzieć...
Ale jak zawsze na tej trasie - można miło i łatwo jechać kilometry, a potem na granicach stracić godziny i dobre humory...