(08.01.2019 11:29:02)dżek napisał(a): Ostatnio jeździłem na Oradea więc nie powiem. Węgierski odcinek jest na tyle krótki że nawet jak jest trochę słabiej to i tak zaraz się skończy.
(14.09.2019 21:05:06)daro napisał(a): bez przesady, na jakim odcinku było gorzej niż w Polsce
Tutaj:
https://www.google.pl/maps/dir/42.314136...m2!4m1!3e0
dramat, dziura na dziurze. Za Yasna Polana połatane dziury w ten sposób że jedzie się po wielkich kocich łbach, albo zapadnięcia się asfaltu na szerokość 1,5m od pobocza, czasem na długości kilkunastu metrów i tak co chwilę - jedziesz jak na huśtawce, albo po wielkich kocich łbach. Na tym odcinku urwałem część mocowania lewego Macpersona i to mi się tłukło.
Potem ten odcinek:
https://www.google.pl/maps/dir/43.055539...770804!3e0
Wielkie dziury, szczególnie w górach i na zakrętach. Droga 73 w dolinach ok, ale w górach zniszczona.
Potem autostrada Burgas - Sofia. Pierwsze 200km super, potem znak: 42 km dziur i ograniczenie do 90km/h. Dziury na prawym pasie. Nie dało się jechać niedziurawym lewym pasem, bo co chwile osobówki trąbiły i migały światłami aby im zejść na prawy pas. Po 42 km znak że koniec dziur, niestety, zmienił się tylko kolor asfaltu oraz rodzaj dziur w nim i dalej były dziury przez ok 15km.
Potem ten odcinek:
https://www.google.pl/maps/dir/Rezowo+%D...993861!3e0
Asfalt, dziur generalnie nie ma, ale droga jest bardzo wąska i dwa samochody się nie miną. Na poboczu dziury, albo wysypany tłuczeń. Jak jakiś samochód wypada z za zakrętu oba musza uciekać na pobocze, a że kierowcy nie zwalniali na tej drodze przy mijankach, to musiałem naprawdę ostro hamować i uciekać na to dziurawe/kamieniste pobocze.
Miałem urwane mocowanie lewego Macpersona, do wymiany simeringi, drążki stabilizatora i jeszcze coś, już teraz nie pamiętam....