26.10.2016 12:39:08
Czekaj Pan, jeszcze chwilunia
|
Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera
|
|
26.10.2016 12:54:47
Spróbuj na tym linku - jeszcze stoi na lotnisku, ale już jest widoczny na radarach. Fajna zabawka
![]() https://www.flightradar24.com/RYR1574/b6cc577
podchodzi do lądowania
![]() no i wylądował czekamy na relacje
Pozdrawiam i szerokości Kris
26.10.2016 18:45:54
ok, jesteśmy już w domu
dajcie mi czas do jutra i zacznę pisać, bo jest o czym oraz wstawiać zdjęcia... prawie tysiąc
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
26.10.2016 18:51:45
Witaj w kraju
A co do szczegółowej relacji spokojnie poczekamy, wszak cała zima przed nami
Na początku z przyjemnością dziękuję Bateniki za pomoc, informacje a przede wszystkim za towarzystwo. Z pewnością nasza eskapada nie byłaby tak interesująca gdyby nie Ty. Dzięki Nikolay i mam nadzieję że będę miał okazję się zrewanżować.
Kilka słów wstępu. Postaram się w relacji przekazać swoje wspomnienia ale też praktyczne informacje, które mam nadzieję zachęcą Was do poznania BG od innej strony niż Morze Czarne. Na początek - przygotowując wyjazd korzystałem z tych stron sporo informacji o górach kolejna strona A także posiłkowałem się wspomnieniami Arki i Zdzicha - Panowie dzięki ! Nasze ( moje i syna ) plany zrewidowała przyroda; mieliśmy kilka scenariuszy ale i tak wyszło inaczej. Nieobliczalna, jakby z zazdrością strzegła swoich tajemnic. Groźna - ale o tym w dalszej części. Wierzcie mi, był moment gdy plułem sobie w brodę ( a tej trochę mam ) z powodu swojej głupoty. Przyroda nas uczy pokory. Z tą myślą i doświadczeniem już planujemy wyjazd na następny rok. A więc... Nie, jeszcze jedna uwaga. Wierzyłem głęboko, że połowa października to będzie właściwy czas na górskie wspinanie. Niestety, w górnych partiach leży śnieg który zakrywa oznaczenia szlaków. Październik to okres gdzie większość liftów jest serwisowana, a miejscowości takie jak Borovec wyglądają niczym wymarłe po zarazie. Na Musałę nie dotarliśmy - 8h wspinaczki w jedną stronę podczas nieobliczalnej pogody jest ryzykowne. Tak de facto marszruty po Rile zajęły nam 2 dni, ale wrażeń co nie miara. Jak wspomniałem - wracamy w Rile i Pirin w połowie września 2017, na 2 tygodnie. Wtedy nadrobimy zaległości z nawiązką! To do dzieła. Lecieliśmy do Sofii z Rzeszowa przez Berlin, z 4h przesiadką w środę19.10. Lotnisko Schönefeld podzielone na 4 terminale. Ceny... Burger 5€, z frytkami 8.5. Cola 0.5l - 3.5€. Więc już macie informację, że kanapki zapakowane choćby w szary papier należy zabrać z domu. W drodze do Sofii tego nie odczuliśmy ale z powrotem mieliśmy problem z... prądem. Na lotnisku nie ma gniazdek aby naładować telefon, tablet. W małych ilościach występują w kawiarniach. Konieczny jest więc powerbank, najlepiej dwa! Tylko zapomnieliśmy naładować na powrót... Pierwsze co się rzuca w oczy po wylądowaniu to ogromna ilość Policji na lotnisku. Patrole chodzą parami z długą bronią. Z jednej strony człowiek w nowym miejscu czuje się bezpieczniejszy. Z drugiej - po dłuższym spojrzeniu z ich strony, zaczynam się zastanawiać czy czegoś nie zbroiłem. Takie czasy. Drapiąc się po głowie, zastanawiam się jaki podarek sprezentować Bateniki - nagle w oko wpada mi butelka wódki w kształcie piersiówki o nazwie Grasovka... zaraz, zaraz toż to nasz żubr na etykiecie ! Masz ci los. Tak Niemce nazwały naszą Żubrówkę ( której historia tu się niestety nie kończy ). Lądujemy w Sofii po 22giej. Na temat lotniska poczytacie na końcu. Przedzieramy się przez namolnych naganiaczy taxi ( taxi zamawiamy tylko i wyłącznie w budce w hali ). Po 20 minutach dociera Bateniki. Jedziemy do hotelu Maxim ( dwójka z zakuską 140 zł, jest WiFi ), położonego blisko centralnej Avtogardy skąd następnego dnia mamy wyruszyć autobusem do Dupnicy, dalej Sapareva Banya, Panichishte i dotrzeć do schroniska Skakavitza - czyli naszego startu na szlaki. Następny dzień płata nam figla i nie docieramy tam gdzie planowaliśmy, czyli do Skakavitzy. Przynajmniej tego dnia. Jak mówi przysłowie" co ma wisieć, nie utonie" - ale o tym w kolejnym odcinku
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda” |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|