Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera
#51
Czekaj Pan, jeszcze chwilunia Smile
Odpowiedz
#52
Spróbuj na tym linku - jeszcze stoi na lotnisku, ale już jest widoczny na radarach. Fajna zabawka Wink
https://www.flightradar24.com/RYR1574/b6cc577
Odpowiedz
#53
kołuje
Pozdrawiam i szerokości Kris
Odpowiedz
#54
Właśnie ruszył po pasie, ha ha ha
Odpowiedz
#55
wystartował !!! brawo Peter Smile
Pozdrawiam i szerokości Kris
Odpowiedz
#56
no i mamy Petera w Polsce
Pozdrawiam i szerokości Kris
Odpowiedz
#57
podchodzi do lądowania Smile

no i wylądował czekamy na relacje
Pozdrawiam i szerokości Kris
Odpowiedz
#58
ok, jesteśmy już w domu
dajcie mi czas do jutra i zacznę pisać, bo jest o czym oraz wstawiać zdjęcia... prawie tysiącSmile
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#59
Witaj w kraju Smile
A co do szczegółowej relacji spokojnie poczekamy, wszak cała zima przed nami
Odpowiedz
#60
Na początku z przyjemnością dziękuję Bateniki za pomoc, informacje a przede wszystkim za towarzystwo. Z pewnością nasza eskapada nie byłaby tak interesująca gdyby nie Ty. Dzięki Nikolay i mam nadzieję że będę miał okazję się zrewanżować.

Kilka słów wstępu.
Postaram się w relacji przekazać swoje wspomnienia ale też praktyczne informacje, które mam nadzieję zachęcą Was do poznania BG od innej strony niż Morze Czarne. Na początek - przygotowując wyjazd korzystałem z tych stron

sporo informacji o górach
kolejna strona

A także posiłkowałem się wspomnieniami Arki i Zdzicha - Panowie dzięki !

Nasze ( moje i syna ) plany zrewidowała przyroda; mieliśmy kilka scenariuszy ale i tak wyszło inaczej. Nieobliczalna, jakby z zazdrością strzegła swoich tajemnic. Groźna - ale o tym w dalszej części. Wierzcie mi, był moment gdy plułem sobie w brodę ( a tej trochę mam ) z powodu swojej głupoty. Przyroda nas uczy pokory. Z tą myślą i doświadczeniem już planujemy wyjazd na następny rok. A więc...
Nie, jeszcze jedna uwaga. Wierzyłem głęboko, że połowa października to będzie właściwy czas na górskie wspinanie. Niestety, w górnych partiach leży śnieg który zakrywa oznaczenia szlaków. Październik to okres gdzie większość liftów jest serwisowana, a miejscowości takie jak Borovec wyglądają niczym wymarłe po zarazie. Na Musałę nie dotarliśmy - 8h wspinaczki w jedną stronę podczas nieobliczalnej pogody jest ryzykowne. Tak de facto marszruty po Rile zajęły nam 2 dni, ale wrażeń co nie miara. Jak wspomniałem - wracamy w Rile i Pirin w połowie września 2017, na 2 tygodnie. Wtedy nadrobimy zaległości z nawiązką!

To do dzieła.
Lecieliśmy do Sofii z Rzeszowa przez Berlin, z 4h przesiadką w środę19.10. Lotnisko Schönefeld podzielone na 4 terminale. Ceny...
Burger 5€, z frytkami 8.5. Cola 0.5l - 3.5€. Więc już macie informację, że kanapki zapakowane choćby w szary papier należy zabrać z domu. W drodze do Sofii tego nie odczuliśmy ale z powrotem mieliśmy problem z... prądem. Na lotnisku nie ma gniazdek aby naładować telefon, tablet. W małych ilościach występują w kawiarniach. Konieczny jest więc powerbank, najlepiej dwa! Tylko zapomnieliśmy naładować na powrót...
Pierwsze co się rzuca w oczy po wylądowaniu to ogromna ilość Policji na lotnisku. Patrole chodzą parami z długą bronią. Z jednej strony człowiek w nowym miejscu czuje się bezpieczniejszy. Z drugiej - po dłuższym spojrzeniu z ich strony, zaczynam się zastanawiać czy czegoś nie zbroiłem. Takie czasy. Drapiąc się po głowie, zastanawiam się jaki podarek sprezentować Bateniki - nagle w oko wpada mi butelka wódki w kształcie piersiówki o nazwie Grasovka... zaraz, zaraz toż to nasz żubr na etykiecie ! Masz ci los. Tak Niemce nazwały naszą Żubrówkę ( której historia tu się niestety nie kończy ).
Lądujemy w Sofii po 22giej. Na temat lotniska poczytacie na końcu. Przedzieramy się przez namolnych naganiaczy taxi ( taxi zamawiamy tylko i wyłącznie w budce w hali ). Po 20 minutach dociera Bateniki. Jedziemy do hotelu Maxim ( dwójka z zakuską 140 zł, jest WiFi ), położonego blisko centralnej Avtogardy skąd następnego dnia mamy wyruszyć autobusem do Dupnicy, dalej Sapareva Banya, Panichishte i dotrzeć do schroniska Skakavitza  - czyli naszego startu na szlaki. Następny dzień płata nam figla i nie docieramy tam gdzie planowaliśmy, czyli do Skakavitzy. Przynajmniej tego dnia. Jak mówi przysłowie" co ma wisieć, nie utonie" - ale o tym w kolejnym odcinku
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Wink 2021 Góry Riła i Piryn a Chalkidiki na dokładkę Nova 28 3,557 19.07.2023 21:49:58
Ostatni post: Raphael
  Sozopol 2020 ... czyli CovidTravel 2020 PAP 14 1,682 14.04.2021 20:25:33
Ostatni post: PAP
  Wte i we wte czyli okrężną drogą tradycyjnie do Sozopola 2020 dżek 52 4,108 20.05.2020 10:49:03
Ostatni post: myszabe
  Rodopy 2018 - czyli opowieści dziwnej treści przy butelce rakiji kris68 43 7,149 14.07.2019 20:22:06
Ostatni post: igi123
  Być w siódmym niebie oczami Radka, czyli Riła 2017 myszabe 19 7,616 26.12.2017 19:51:53
Ostatni post: myszabe
  Complex Midia Grand Resort , Aheloy 2016 Marek i Buddy 9 5,527 29.05.2017 18:00:33
Ostatni post: Marek i Buddy
  Od Vidina po Vrah Botev 2376 m n.p.m. Sezon 2016. arka 302 68,981 22.05.2017 20:37:20
Ostatni post: arka
  Gdzie kucharek sześć - Biała 11.08-22.08.2016 myszabe 97 33,934 15.01.2017 14:14:16
Ostatni post: mahony
  Sozopol 2016 by dżek dżek 169 62,205 18.12.2016 21:19:33
Ostatni post: dżek
  Riła,Pirin,Rodopi i ostroboki dar.iva 7 4,569 08.10.2016 15:02:09
Ostatni post: arka

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości