w poniedziałek wróciłem z wakacji. Do Bułgarii jechaliśmy przez Serbię autostradowo
https://goo.gl/maps/UiNSznaq7FM2, a wracaliśmy bezwinietkowo przez Rumunię
https://goo.gl/maps/RXk7cvbwbSG2 .
I z całego serca polecam wszystkim tylko trasę przez Serbię. Na granicy z Serbią staliśmy nie dłużej niż 5 minut a całą trasę leci się na raz z krótkimi postojami, można to zrobić spokojnie w 20h. Na autostradzie tylko 2 bramki, odpowiednio 2,5 oraz 6 EUR.
Droga powrotna przez Rumunię to istna masakra. Góry przekraczamy w Bułgarii, Rumunii i potem Słowacja/Polska. Męczarnia, nużącą i nudna trasa która bardzo się dłuży. Non stop miejscowości i ograniczenia, szczególnie odczuwalne już pod koniec Rumunii. Jak się nie chce dostać mandatu i nie ma przed nami nikogo odważnego to jedzie się b. wolno...
Ruse przekraczaliśmy w nocy, a i tak było sporo samochodów, a na samym moście jest ruch wahadłowy, opłata za przejazd 2EUR. Na granicy Rumunia-Węgry staliśmy odczuwalnie dłużej niż na Serbskiej. Nie tankujcie na Rumunii, ceny kosmiczne, ponad 5zł za litr ON.
Teraz na pewno nie jechałbym na Satu Mare tylko przez Carei, a najlepiej już wcale przez Rumunię.
Do nawigacji używaliśmy Sygic pełną wersję którą mamy przez 7 dni od pierwszego zainstalowania. Prowadzi idealnie!