12.12.2016 21:50:27
A bate wskazuje kierunek marszu?
|
Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera
|
|
12.12.2016 22:56:42
Ha dżeku dokładnie! Postaram się jutro dokończyć ten dzień. Widoki takie że cztery litery urywa.
Napoleon - nawet zimne piwo lane było... Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
21.12.2016 00:36:54
Dalej Pietrek
29.01.2017 15:45:00
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
29.01.2017 16:03:18
Nazwa Riła pochodzi ponoć z trackiego i oznacza " górę pełną wody".
To prawda, woda jest wszędzie. Czy to w postaci jezior polodowcowych ( których jest ponad 200 ), czy też jako strumienie. Woda jest na tyle czysta, że można, ba - trzeba gasić pragnienie naturalną wodą. Gdzieś dalej pokaże zdjęcie, jak przy strumyku w lesie zamontowana jest metalowa chochla do nabierania wody. Dżeku - ty bez problemu odgadniesz nazwę skał. ![]() Wracamy do schroniska - robi się ciemno, wieje coraz większy wiatr.
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
29.01.2017 16:10:22
No, nareszcie peter bo sezon 2017 za pasem a Ty masz relację niedokończoną!
Te skały to granit?
Na kolację udajemy się na stołówkę. Na blacie kurczak, ser, piwo Pirinsko - ale młody pije bulion. Jeszcze poczeka ze spożywaniem bułgarskiego piwa
![]() Nikolay wtachał ze sobą na górę Żubrówkę made in Berlin lotnisko i oznajmia, że będziemy spożywać. I tu zaczyna się delikatny horror tej wyprawy. Nie toleruję Żubrówki, tzn spożyć mogę, ale skutki next day są tragiczne. Do tej pory piłem tylko 3 razy ten alkohol i 3 razy było kiepsko. Czułem, że czwarty nie będzie odbiegał od poprzednich. Przesiadamy się do sali kominkowej, gdzie oprócz nas są jeszcze dwie osoby - zarządca schroniska Komandir i dajmy na to Stanka, szefowa kuchni. Rozmawiamy o dupie marynie, kończymy flaszkę i ... a raz się żyje ! Pijemy Rakiję z baru Ciepło kominka, pełny żołądek, Rakija - żyć nie umierać.A jednak...
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
... nad ranem, żyję raczej
Staram się otworzyć oczy. Słyszę, że Nikolay już od rana buszuje. Wraca ze spaceru z informacją, że pogoda idealna na góry choć Komandir schroniska, zarzekał się, że dziś będzie padać. Widać Komandir młody jeszcze jest i trochę się musi poduczyć. Ja z kolei zastanawiam się którą nogę pierwszą postawić na podłodze tak aby zachować równowagę. Oszczędzę Wam pełnego opisu mojego samopoczucia, czy raczej też raczej jego braku. Natomiast Żubrówka i ja już nigdy więcej się nie spotkamy. Schodzimy na śniadanie. W głowie - halny, w żołądku - tornado. Nawet instant przywieziony z Polski nie wchodzi. Nikolay oznajmia, że maximum za 30 minut musimy wyruszyć, aby zrealizować dzisiejszy plan. Nie wiem, czy założę buty na nogi... Ok, to taki mamy plan - startujemy razem ze schroniska, robimy podejście do Jeziora Nerka ( nazwa od kształtu ). Nikolay wraca do schroniska, a my startujemy na szlak. Z punktu różowy X na południe do przecięcia szlaków zielonego, niebieskiego i czerwonego; a potem na zachód zielonym do schroniska Ivan Wazow ( żółty X ). W sobotę rano schodzimy do Monastyru Rilskiego i tam ma dotrzeć Nikolay z synem. ![]() Plan bardzo realny, mimo że widać śnieg piętro wyżej. Jak się później okaże - Żubrówka jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Nic to - teraz na szlak ! Słowa są zbędne ![]() I tu młody strzelił ajfonem taką panoramkę
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Po krótkim posiłku ( czyli Panowie po batonie, ja tylko woda ), ruszamy dalej. Z każdym krokiem dociera coraz mocniej cisza. Nie słychać głosu ludzkiego, szumu aut, warkotu maszyn itd. Wydawało się, że już schronisko jest jakby na innej planecie. Dopiero tutaj zdaję sobie sprawę, że już jesteśmy sami. Góry i my. Zaledwie kilka osób na szlaku, pewnie w lecie jest ciaśniej
Ta cisza uderza szybko i z początku przyprawia o dreszcz. Z kolejną minutą wypełnia jak dobra rakija ( no, może w tym momencie nie jest to adekwatne porównanie, bo w dalszym ciągu zmagam się z Żubrówką ). Umysł w pełni akceptuje nowe otoczenie, ciało jakby mniej - kręci się w głowie, wszystko staje się cięższe.
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda” |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|