Liczba postów: 60
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jul 2021
Reputacja:
4
W środę (ok. 13-tej) granica w Ruse (od strony Bułgarii), zmarnowane niecałe pół godziny w kolejce do opłat, bułgarskiej kontroli brak, Rumun spojrzał na paszporty, coś pomamrotał i kazał jechać.
W piątek (ok. 14-tej) przejście ROM-HUN Turnu-Battonya, niecałe 5 minut. Przede mną zero aut, za mną zdązyło się kilka ustawić. Rumun wziął dokumenty (kłócił się w tym czasie z kolegą) i oddał, Węgierka oczywiście musiała zajrzeć do bagażnika.
Liczba postów: 3,447
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
216
01.08.2021 23:42:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.08.2021 23:45:49 przez bateniki.)
W tym weekęndzie totalny armagedon na most w Ruse w obie strony.
dopiero budowa drugiego mosta rozwiąże problem.
https://nova.bg/news/view/2021/07/31/335...1%D1%82-1/
https://nova.bg/news/view/2021/08/01/335...%81%D0%B5/
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Liczba postów: 247
Liczba wątków: 4
Dołączył: Apr 2017
Reputacja:
19
jeśli faktycznie jest tak źle to w dobie covida jest jakaś sensowna alternatywa dla tego przejścia granicznego?
Liczba postów: 60
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jul 2021
Reputacja:
4
To widzę, że nam się w środę udało. A alternatywy w pobliżu brak, bo przecież Bułgarzy wpuszczają przez tylko kilka przejść. Ja początkowo chciałem jechać przez Silistrę, no ale się nie udało.
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jan 2016
Reputacja:
1
Akuratnie trafiliśmy na ten moment gdy była telewizja i podejrzewam że dlatego też wszystko szło powoli.
Liczba postów: 14,443
Liczba wątków: 28
Dołączył: May 2015
Reputacja:
407
Na Turda bo na Deva raz jechałem i na razie podziękuję. Tym bardziej, że trasa ciężka do jazdy a i droga nie wiadomo jak wygląda. Ktoś jechał w tym roku?
Liczba postów: 3,447
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
216
Jaki jest punkt docelowy?
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Liczba postów: 845
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
56
My tym wariantem Deva -Oradea jechaliśmy że dwa lata temu. Było miarę dobrze, bo zjeżdża się z kawałka tej przeklętej drogi. Chyba z najgorszego fragmentu, tak przynajmniej było jakieś 5 lat wstecz. Tylko nie pamiętam czy jechaliśmy dokładnie tak jak podpowiadają google, czy tak bardziej na wprost do drogi Arad - Oradea. Ogólnie ten pierwszy odcinek Deva-Oradea do tego rozjazdu w lewo był Ok.