Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
(19.11.2015 12:24:43)verdorn napisał(a): Wybieram się w 2016 roku do Obzoru z żoną i 6-letnią córeczką.
Byłem na wakacjach w tym miasteczku już 6 razy (zawsze u tych samych gospodarzy), ale ostatni pobyt mnie do nich zniechęcił. Coś się popsuło.
Czy możesz dać mi na siebie jakiś kontakt mailowy? Chciałbym o czymś pogadać, a forum raczej do tego nie pasuje. Smile

Jestem gotowy na wszelkie formy - stąd poszedł @ na priva.
...
Co do Obzoru - to być może przyszło zjawisko znużenia - znudzenia ?

Był u nas nawet czas, gdy dzieliliśmy pobyt na 2 części, najpierw zajrzeliśmy do Obzoru, zaklepaliśmy sobie kwaterkę, pojechaliśmy na tydzień do Łozeńca a w połowie pobytu wróciliśmy do Obzoru.
Taka dwoistość stała się urozmaiceniem.

Oczywiście w przypadku bagażu dziecięcego będzie bunt piękniejszej połowy.
...
U nas też przed laty - gdy zaczęliśmy wydłużać pobyty czasowo nad Morzem Czarnym - to i szybciej przychodziła nuda.
Wtedy najczęściej padało hasło skrócenia plaży na rzecz basenów węgierskich.
I stawało się klawo.

O takie mnie naszły wspomnienia.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
>> jacky6

Nie, nie. Tu nie chodzi o nasze znużenie miejscem.
Chodzi o postawę gospodarzy.
Odpowiedz
(19.11.2015 13:37:43)verdorn napisał(a): >> jacky6

Nie, nie. Tu nie chodzi o nasze znużenie miejscem.
Chodzi o postawę gospodarzy.

też miałem taki przypadek przed laty w Czernomorcu, wówczas gospodyni lekko odbiło i chciała zawyżonej ceny od nas, posprzeczaliśmy się, utargowałem ale za rok już pojechałem do Łozeńca...

a teraz jeszcze znalazłem fotkę z Romkowa - właśnie pensjonatu, który gościł nas 3 lata temu, vis a vis tegorocznego...
okazał się niezbyt gościnnym przez garb na wjeździe...

[Obrazek: 9k8kk1.jpg]

może ta fotografia tego nie pokazuje idealnie, ale ukazuje inny samochód - o znacznie wyższym zawieszeniu niż moja kijanka...
i to jest chyba jedyny minus kia rio...
3 lata temu Xsarą kombi pokonywałem taki garb bez problemu...
i tego roku musiałem się na nowo uczyć jeździć - kilka razy podtarłem sobie zawieszenie ale niegroźnie...

A wracając do owego pensjonatu Alfrid, fajne miał pokoje, żarełko śniadaniowe...
Tyle, że właściciele nie myślą o stracie pewnej puli klientów z powodu garbu wjazdowego ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
[Obrazek: 143okzs.jpg]

pocztówka - sprzed chwili - z camery web - z plaży w Łozeńcu ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
Pięknie, chcę tam być!
Odpowiedz
[Obrazek: ddgi86.jpg]

Jeszcze kilka fotek z Caciulata.
To tamtejsze pensjonaty zwane cazare.

[Obrazek: icqseq.jpg]

Niektóre z stare ale jare.
Zmodernizowane.

[Obrazek: 2rrp75v.jpg]

Warto zwrócić uwagę, że większość z nich posiada podwórkowe parkingi zamykane na noc.

[Obrazek: 2i94huw.jpg]

Gdzieś nad dachami patrolowy przelot wojskowego myśliwca ...

Czasami należy zaparkować na poboczu drogi - w bezpiecznym miejscu i spacerując - wyglądać tabliczki z napisem "cazare" lub zapytać się ekspedientki w sklepiku.
Zdarzało nam się nocować w cazare w zwykłym bloku, mieliśmy tylko pokój ale gospodarze udostępniali nam swoją kuchnię.
Dylematem bywało korzystanie ze wspólnej łazienki.
Mając na względzie stare dzieje nocowania w kempingach i polach namiotowych - to i tak było to lepsze.

Ja tam sobie przycupnąłem z kraju pola i czytam nieraz ostre dyskusje - czasami proste stwierdzenia, że bulgaricus zapada w  zimowy sen.
To prawda ale ja mam na to sposób.
Duży pakiet fotografii zostawiam sobie do prowadzenia coś jakby blogu na długie zimowe wieczory.
Bo z wiosną człowieka zaczyna ciągnąć najpierw do ogrodu a potem na szlak - najmilszy - bałkański...  
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
i tak trzymaj jacky
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
(27.11.2015 09:43:44)peter napisał(a): i tak trzymaj jacky



bo i trzyma mnie liczba zerkających...

[Obrazek: eqtukj.jpg]

Wychodząc na wieczorny spacer stwierdzamy, że zator z którego się cofnęliśmy - wydłużył się niemiłosiernie.
Decyzja ucieczki z zatoru była słuszna i zbawienna.

[Obrazek: 15gpiyc.jpg]

Jeszcze tylko małe zakupy w sklepiku - trochę napojów rozweselających a potem usypiających...

I to jest ostatnia fotka z tegoż wojażu.
Następnego dnia tak się "spieszyliśmy", że udało się nam dojechać jedynie do Tisafured.
Załapaliśmy na kwaterkę w okolicach kąpieliska, niestety, było już bardzo zimno, więc tym razem nici z basenów termalnych.
To taka złośliwość pogody bo już tydzień później zrobiło się dużo cieplej.

Czynię sobie mały remanent z albumów fotograficznych, niektóre fotki jeszcze nie są opisane a przywodzą sporo wspomnień i skojarzeń.
Jeśli nie zanudzam - to będzie kontynuacja i takie sobie dywagacje ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz
jacky, nie zanudzasz...
Odpowiedz
(29.11.2015 12:32:18)dżek napisał(a): jacky, nie zanudzasz...

oj, po pewnym "niedostrzeżonym" poście wziąłem sobie na wstrzymanie czyli przemyślenie ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości