30.05.2016 16:22:06
Wyjazd 24.06 więc na granicach nie powinno być jeszcze sajgonu. Zawsze może obserwować co się dzieje na autostradzie i skręcić na Arad w Szeged a nie jechać na Roszke
|
Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2015/16]
|
|
30.05.2016 16:22:06
Wyjazd 24.06 więc na granicach nie powinno być jeszcze sajgonu. Zawsze może obserwować co się dzieje na autostradzie i skręcić na Arad w Szeged a nie jechać na Roszke
30.05.2016 16:27:01
Trudny jest to wybór.
Napisze tak: W 2009, 2010, 2012 oraz 2014 jeździłem bez noclegów na jeden skok, małe dzieci (na szczęście troszkę starsze od twoich) i uważam że było to dla mnie oraz mojej rodziny najlepsze rozwiązanie. Mniej marudzenia w samochodzie pomimo jazdy ponad 30 godzinnej, bo zawsze to tylko niewiele ponad dobę. Trzydzieści godzin ze względu na częstsze postoje. 2009 i 2014 trasa przez Rumunię. Pozostałe dwa przez Ukrainę i tego absolutnie nie polecam. Moje dzieci a w szczególności młody nie miały problemu z jazdą ani w dzień ani w nocy. Obawialiśmy się tylko pierwszego wyjazdu w 2009 ze względu na ospę jaką przechodził najmłodszy członek wyprawy, niepotrzebnie bo spał i w dzień i w nocy. Co do trasy pierwszej nie znam a na drugiej naniósłbym poprawkę zamiast Carei przez Satu Mare lepsza droga. Jazda nocą przez romki jak dla mnie najlepsze rozwiązanie, bardzo mały ruch, tylko trzeba uważać na początku większych miejscowości bo czasami stoją patrole, w większości przypadków spali ale lepiej uważać. Tak więc jeździłem przez Rumunie w nocy i w dzień, zdecydowanie polecam przejazd nocny tylko wtedy nie będziesz miał co podziwiać.
30.05.2016 16:47:10
Ostatnio śmigam tylko" szerokimi drogami" czyli 8-S8- 1-S1-A1 do granicy z Cz dalej na Brno - Bratysławę - potem Węgry M1- M0-M5-M43
Pozdrawiam,
Zagorkaman
30.05.2016 16:49:55
(30.05.2016 15:09:32)biil napisał(a): Można np. tak. Będac w Szeged i docelowo jechać do poludniowe wybrzeże BG przez RO to nonsens, przy najmniej kierunek TAM.
"In vino veritas, in aqua sanitas"
30.05.2016 16:51:37
Jak z małymi dziećmi to pewnie im mniej gór tym lepiej, więc druga opcja byłaby lepsza. Ale raczej zmodyfikowana, tak jak podała bill.
Albo można jeszcze tak: mapa czasowo tak samo, trochę więcej kilometrów ale i trochę więcej autostrad. To jest na ten moment mniej więcej moja trasa alternatywna, gdyby okazało się, że z jakiś względów przez Serbię się nie opłaca. Tylko ja Zwardoń zamiast Cieszyna. No i jakoś wolę być wcześniej w BG (Widyń) niż ciągnąć dalej Rumunią.
Bateniki wiem, ze nonsens, ale jak się kolega uprze, że koniecznie przez Romki ( startując z okolic śląska) to już chyba tak najlepiej niż przez Satu Mare.
Zawsze może jeszcze z Szegedu kierować się na Arad- Widyń- Sofia- Burgas też dobra trasa. ( jeśli koniecznie RO wchodzi w grę) (30.05.2016 16:09:13)Saszka999 napisał(a): Jeszcze jeden drobiazg - wszyscy w obu wątkach do Cadcy jeżdżą przez Cieszyn/Mosty u Jablunkova - czy jest jakiś powód, dla którego należałoby zrezygnować ze Zwardonia na rzecz Cieszyna? Bo tak patrząc "naiwnie" na mapę, to korzystniejsza wydaje się droga przez Zwardoń? Zwardoń. Ludzie jeżdżą przez Cieszyn z przyzwyczajenia bo dopiero od otwarcia S69 Bielsko-Żywiec (czyli od niedawna) to się opłaca. BTW nawigacja też sugeruje Cieszyn a "przymuszona" do Zwardonia podaje... krótszy czas ![]() (30.05.2016 16:47:10)Tosho napisał(a): Ostatnio śmigam tylko" szerokimi drogami" czyli 8-S8- 1-S1-A1 do granicy z Cz dalej na Brno - Bratysławę - potem Węgry M1- M0-M5-M43 Te "szerokie" w CZ się w kilku miejscach zwężają bo są remonty ichniej D1. Jadąc przez CZ oszczędzasz 0,5h które równie dobrze możesz stracić na korkach przed zwężkami. Zależy od pory.
30.05.2016 17:40:26
Chwilę temu podawałem w wątku rumuńskim trasę. Ona akurat jest przez Cieszyn, ale ja właśnie wolę przez Zwardoń
mapa
30.05.2016 19:00:25
Czy nie było mowy o wyjeździe ok 20 z okolic W-wy , to jakie remonty w Czechach w nocy?
Pozdrawiam,
Zagorkaman
30.05.2016 21:57:32
(30.05.2016 19:00:25)Tosho napisał(a): Czy nie było mowy o wyjeździe ok 20 z okolic W-wy , to jakie remonty w Czechach w nocy? Tosho a winietę w Czechach kupujesz zaraz za granicą, zaznacz na której stacji, można płacić kartą ? Może i ja się skuszę przez Czechy, chociaż nie wiem czy warto, pierwotnie ustaliłem trasę S69, Zwardoń, Bratysława itd. natomiast w Czechach operacja z zakupem winiety, sikanie itp. już zajmie mi około 30 min, więc nie zaoszczędzę dużo czasu w porównaniu do drogi przez Słowację, a zaoszczędzone pieniądze mogę wydać na przyjemności. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|