Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Słoneczny Brzeg 2012, 2014 i 2015
#1
Witam wszystkich bulgaricusów.
Na pewno wiele osób już czytało moją opowieść z wakacji na poprzednim forum, ale jako że tworzymy nową historię to postanowiłem jeszcze raz wrzucić relację dla tych którzy dopiero odkryją to forum.

Zacznę od tego że przed dwoma latami szukając jakiegoś kierunku na wakacje przez przypadek znalazłem się na stronie poprzedniego forum i choć początkowo miała być Chorwacja, to ostatecznie po przeczytaniu Waszych postów i obejrzeniu zdjęć wybrałem Bułgarię.
Co prawda nie byłem do końca przekonany o dobrym wyborze, a musiałem jeszcze przekonać moją żone, która o Bułgarii myślał raczej kategoriami PRL-u(podobnie jak ja). Ale ostatecznie byliśmy Bardzo ale to Bardzo zadowoleni z wakacji i mile zaskoczeni, czego dowodem były nasze kolejny wakacji w Bułgarii w tamtym roku (a gdyby nie większe wydatki to na pewno bylibyśmy też w dwa lata temu).
Wybierając trasę na pierwszy wyjazd(z bieszczad okolice sanoka) kierowałem się głównie strachem przed rumunią, dlatego wybrałem: słowacja-węgry(odrobiłem zadanie domowe i pojechałem na Tompe, 10 min a na Roszke 1.30 godz.)-serbia-bułgaria(Słoneczny Brzeg). Ogólnie trasa bez problemów, w pierwszy dzień dojechałem do Niszu (około 1000 km) i tam przerwa na drzemke a w drugi dzień spokojnie dojazd na miejsce zachaczająć o Carrefour w Burgas Plaza. Po dwóch dniach jazdy moja pierwsza w życiu Zagora smakowała jak wino szato rocznik 64(czysta poezja).
Hotel mieliśmy(tzn. ja z żoną i dwójka dzieci 6 i 7 lat) zarezerwowany przez firmę menada, pełny profesjonalizm, polecam wszystkim. Nasz hotel Esperanto leżał w południowej części słonecznego brzegi obok Kotvy, kilka kroków od morza.
Widok z balkonu Esperanto

[Obrazek: P1010427.JPG]

Nigdy nie byłem nad morzem dlatego moje wrażenia były podwójne, nie dość że morze to jeszcze cieplutkie jak piwo z zepsutej lodówki. Pogoda rewelacja, plaża super, jedzenie pycha a piwo tanie jak barszcz tylko żyć nie umierać. Jeszcze przed końcem urlopu postanowiliśmy przyjechać tu za rok, najlepiej bez dzieci żebyśmy mogli skorzystać z nocnego życia w Sunny Beach, ale jednak w tym roku dzieciaki też były z nami bo szkoda było ich zostawić pamiętając jak cieszyły się plażą, morzem i zwiedzaniem Nesebaru.
Jednego dnia rano wyszły chmurki, choć nie padało i było nadal ciepło to postanowiliśmy wybrać się właśnie na zwiedzanie Nesebaru. Najbardziej urokliwe miasteczko w jakim byłem, ale gdyby połowa straganów zniknęła, przynajmniej ta połowa z chińskimi duperelami nie mającymi nic wspólnego z Bułgarią i morzem to moim zdaniem jeszcze zyskało by na uroku i byłoby bardziej tajemnicze. Ale nie ma się co dziwić wiadomo że każdy chciałby coś zarobić . W każdym razie polecam tym którzy jeszcze nie byli bo naprawdę warto zobaczyć te alejki, kościoły i muzeum archeologiczne za bramą.
Kilka fotek z Nesebaru.

[Obrazek: P1010242.JPG]

[Obrazek: P1010252.JPG]


A to ja z moim następcą
[Obrazek: P1010265.JPG]

[Obrazek: P1010271.JPG]

[Obrazek: P1010288.JPG]


[Obrazek: P1010301.JPG]

[Obrazek: P1010317.JPG]
[Obrazek: P1010320.JPG]


[Obrazek: P1010353.JPG]

Zwiedzając Nesebar to warto sobie wydrukować mapkę z neta(przynajmniej ja tak zrobiłem) bo przy dłuższym spacerze można przegapić ciekawe miejsca jak choćby pozostałości po latarni albo droga z południowej strony przy brzegu z zejściem do morza(przepiękne widoki, mi przypominała Sozopol) bo oczywiście zabytki w centrum to trzeba bezwzględnie wszystkie obejrzeć. Dobrze jest też wcześniej poczytać trochę o historii tego miejsca, wtedy inaczej i z wyobraźnią patrzy się na te wszystkie budowle, mury czy nawet wiatrak. Jeżeli się niema samochodu to ze słonecznego brzegu łatwo się tam dostać bo kursują kolejki, które dowożą pod samą bramę. My na tę wycieczkę poświęciliśmy większe pół dnia oczywiście z przystankami na jedzenie , siku, lody i zbieranie muszelek, ale nie żałowaliśmy ani jednej chwili.
Co do Słonecznego Brzegu, oczywiście to jest tylko moje zdanie bo niektórzy się z tym nie zgodzą, ale to jest miejsce w którym ja czuję się świetnie. Wydaje mi się że to wszystko zależy od gustu i trybu życia na co dzień. Ja z rodziną mieszkam w małej miejscowości w ciszy i spokoju, dlatego jadąc na wakacje nie szukam odludzia tylko chcę czuć klimat kurortu, spacerować do późna wśród turystów, opalać się z nimi (szczególnie gdy są turystki i opalają się toples. he he). A nawiązując do tego toples, jednego dnia wybraliśmy się z dziećmi na zbieranie muszelek i idąc od strony Nesebaru minęliśmy plaże Cacao i rzeczkę z zimną wodą, nie patrząc na plażę tylko na muszelki pod nogami, mój synek zaczął mnie ciągnąć za spodenki i mówić że tu są chyba rekiny albo ośmiornice bo pani która wychodziła z wody coś zerwało ubranie(cały tatuś zawsze widzi to co trzeba). Jak się później okazało była tam plaża nudystów, a więc szybciutko dzieci za rączki i w tył zwrot.
Cdn.
Odpowiedz
#2
Jeżeli ktoś nie był nigdy w Słonecznym Brzegu a wybiera się tam, to na pewno nie może liczyć na poznanie kultury, zwyczajów i obyczajów czy miejscowych ludzi, ponieważ tu są tylko same hotele, bary, restauracje, sklepy , dyskoteki no i plaża i morze, typowy kurort ale ja to akurat lubię, no może poza tym że ceny są tu trochę wyższe niż gdzie indziej.
Oto kilka zdjęć ze Słonecznego Brzegu.

[Obrazek: P1010383.JPG]

[Obrazek: P1010388.JPG]

[Obrazek: P1010463.JPG]

Słynne Cacao Beach
[Obrazek: P1010466.JPG]

[Obrazek: P1010179.JPG]

[Obrazek: P1010419.JPG]


A jak ktoś chce poznać Bułgarię i ludzi to polecam wsiąść w samochód i jechać do mniejszych miejscowości, gdzie jeszcze nie ma 100% komercji. Co nie znaczy że nie polecam Słonecznego Brzegu, tylko zależy kto co lubi. Ja byłem w Słonecznym Brzegu dwa razy i w tym roku też tam  jadę, ale tym razem bez dzieci tylko z żoną ( oj będzie się działo)
Trasa powrotna była podobna z tą tylko różnicą że przed granicą serbia-węgry byłem koło pierwszej w nocy i stwierdziłem że jednak uderzę na Roszke. To był błąd, 2 godz stania w korku, dobrze że dzieci już spały bo chyba bym oszalał jak by mi jeszcze zaczęły marudzić. I to byłby w skrócie koniec pierwszej wycieczki. Czy było warto? Nie żałowaliśmy ani jednej chwili, ani jednego wydanego leva, mało tego zaraz po powrocie zacząłem się rozglądać za dobrą lokalizacją hotelu na następne wakacje. Może to za duże słowa że zakochałem się w Bułgarii, ale na pewno czuję duży sentyment. Nawet jak później słyszałem w telewizji jakieś wiadomości o Bułgarii to zaraz wracały wspomnienia. Tak więc polecam każdemu kto się jeszcze wacha:  że to za daleko daleko, a że straszny upał, że języka się nie zna, że  trzeba dużo pieniędzy. Wcale nie jest tak daleko jak się wydaje, upał: no jest ale nie jest tak duszno i nie smaży tak jak u nas, język: dobrze znać troszeczkę rosyjski albo angielski ale bez tego też się można spokojnie dogadać, a w niektórych restauracjach są nawet menu w j.polskim,  pieniądze: no bez nich się oczywiście nie obejdzie, ale dla przykładu powiem że znajomy pojechał nad bałtyk na 4 dni(3 noce)z jednym dzieckiem. Poszło mu 2 tys. ze wszystkim, ja na 2 tygodnie na 4 osoby wydałem 5 tys. Zaznaczę tylko że on na 4 dni był 4 razy w morzu(nie było za ciepłe) a my przez całe dnie nie wychodziliśmy z wody, może tylko na jedzenie i za potrzebą.
Ogólnie wyjazd z przed trzech lat uważam za bardzo udany, a na następny wyjazd miałem zaplanowaną inną trasę i więcej zwiedzania.
A tu jeszcze kilka fotek z Serbii, małe urozmaicenie do autostrad.

[Obrazek: P1010691.JPG]

[Obrazek: P1010705.JPG]

[Obrazek: P1010706.JPG]

[Obrazek: Zdj%25C4%2599cie0498.jpg]

Cdn.
Odpowiedz
#3
W tamtym roku znowu wybraliśmy Słoneczny Brzeg, ale postanowiłem poświęcić pierwszy dzień na zwiedzanie i obejrzenie ciekawych miejsc.
Trasę zmieniłem na Rumunie mimo że trzy lata temu przez Serbie jechało się bardzo dobrze, spokojnie i bez żadnych problemów(może aż za spokojnie). Troszkę się obawiałem Rumunii, ale tak ciekawie opisywaliście ten kraj w swoich postach , że chciałem na własne oczy to wszystko zobaczyć. No i okazało się, że faktycznie nie było się czego obawiać, a wręcz przeciwnie, drogi są nie złe, ludzie przyjaźnie nastawieni i dużo ładnych widoków, ale trzeba wiedzieć którędy jechać(ja wszystko o trasie tej jaki i dwa lata temu wyczytałem z Waszych postów forum. To była prawdziwa skarbnica wiedzy. Uważam że ten kraj ma w sobie bardzo duży potencjał tylko nie potrafią go jeszcze wykorzystać. Trasa przebiegała przez Słowację(bezwinietkowo), Węgry(bezwinietkowo) , Rumunia: Oradea- Sebes-Sibiu-Pitesti-obwodnica Bukaresztu( w jedną stronę o pierwszej w nocy pusto, a powrót koło południa tylko w sobotę też pusto, nawierzchnia po za przejazdami kolejowymi w całkiem niezłym stanie ), Bułgaria: Ruse- Szumen-Warna. Wyjechałem o piątej z domu(bieszczady okolice Sanoka), a w Ruse byłem przed trzecią w nocy i tam postanowiłem zrobić przerwę na drzemkę. Z ciekawostek mogę że w Barwinku dotankowałem do pełna ON verve i na tym jednym baku dojechałem prawie do samej Warny, ale już z powrotem na paliwie bułgarsko-rumuńskim spaliłem półtora baku.
Ale wracając do relacji, za hotelem zacząłem się rozglądać już w lutym i stwierdziłem że spróbuję zarezerwować coś bez pośredników. Bez problemów wynająłem w Słonecznym Brzegu apartament (salon- kuchnia, pokój) w hotelu Sanny Day 1 u pani Smilenovej za 30 euro/doba. Niestety na dwa tygodnie przed wyjazdem dowiedziałem się od pani że z powodu powodzi( powódź była 2 miesiące wcześniej) nie ma pokój, ale może zaproponować inny apartament ale już za 50 euro. Kiedy powiedziałem że rezygnuje nagle pokój staniał do 40 euro, ale mimo wszystko podziękowałem i wynająłem mieszkanie od tej samej firmy co 2 lata temu tylko tym razem w hotelu Grand Kamelia. Co ciekawe to samo mieszkanie od tej samej firny, ale zarezerwowane przez booking a nie bez pośrednio u nich było tańsze o prawie 400 zł. Hotel położony w cichej i spokojnej części SB. Jak na mój gust za spokojnej, do morza było jakieś 700-800 m, ale ogólnie polecam ten hotel. Obiekt zamknięty, parking darmowy, dwa duże baseny, plac zabaw i kort tenisowy, wewnątrz też bez zastrzeżeń.

[Obrazek: DSCN2415.JPG]

Jako że w pierwszy dzień chcieliśmy pozwiedzać to zarezerwowałem na jedną noc pokój w Warnie a dokładnie w Asparuchowie, dzielnicy gdzie zeszła lawina błotna w czasie powodzi (jeszcze były ślady na blokach i budynkach po wodzie). Po przyjeździe tu też usłyszałem że pokoju nie ma przez powódź (prawdopodobnie wynajęli komuś innemu) ale zaproponowali inny, mniejszy ale tańszy na co zgodziłem się z braku chęci szukania innego.
Zdjęcia z tarasu widokowego w Asparychowie.

[Obrazek: DSCN2311.JPG]

W pierwszy dzień w Bułgarii planowaliśmy zobaczyć po kolei: kamienny las, pomnik warneńczyka, muzea: marynarki wojennej, archeologiczne, etnograficzne, historyczne i tzw. Akwarium w parku. Później Aładże, w Balcziku zameczek i ogrody a na koniec Kaliakrę i taką małą bajeczną zatoczkę z piękną plażą(zwana Bolata) kawałeczek od Kaliakry w stronę Rusałki. Niestety Aładża, Balczik i Bolata odpadły bo rozpętała się dość duża burza( wycieraczki nie nadążały), ale i tak Kaliakry nie odpuściłem. Cudne miejsce, piękne widoki i majestatyczne skały, nie żałuje że troszkę zmokliśmy bo było warto.
Szczęśliwi ale nie do końca zaspokojeni z Warny pojechaliśmy do SB.
A to fotki z Kamiennego lasy i Kaliakry.

[Obrazek: DSCN2224.JPG]

[Obrazek: DSCN2240.JPG]

[Obrazek: DSCN2258.JPG]

[Obrazek: DSCN2270.JPG]

[Obrazek: DSCN2282.JPG]

[Obrazek: DSCN2292.JPG]

[Obrazek: DSCN2291.JPG]

[Obrazek: DSCN2287.JPG]

Cdn. relacji wrzucę jutro.
Odpowiedz
#4
Po rozpakowaniu się skoczyliśmy jeszcze do Burgas na zakupy w Carrefourze (zakupy były udane między innymi 2 zgrzewki Zagorki 2l, ale liczyłem że arbuzy i winogrona będą dużo tańsze niż u nas, niestety przeliczyłem się.

[Obrazek: DSCN2361.JPG]

Kolejne dni mijały już tylko pod znakiem plażing plażing plażing, a wieczorami jeszcze basening.

[Obrazek: DSCN2389.JPG]

[Obrazek: DSCN2401.JPG]

[Obrazek: DSCN2397.JPG]

Jednego dnia wybraliśmy się do aquaparku Action, mnóstwo atrakcji dla małych jak i dla większych. Ale jak się idzie z dziećmi to najlepiej mieć dla nich nadajniki GPS, bo one w szale zabawy nie zwracają uwagi na nic, a w tym tłumie łatwo stracić je z oczu. Ogrodzony parking obok aquaparku jest darmowy po okazaniu biletów wstępu.

[Obrazek: Zdj%25C4%2599cie0575.jpg]
[Obrazek: Zdj%25C4%2599cie0576.jpg]

Morze jak zwykle w Bułgarii było cieplutkie, czyste(może z wyjątkiem jednego dnia gdzie woda naniosła trochę glonów i zrobiła się zupka) natomiast fale dostarczyły tak dzieciom jak i nam dużo radości i zabawy, a całość: słońce, plaża i morze pozwoliły naładować akumulatory na cały rok.
A tu jeszcze zdjęcia z Warny z Muzeum Marynarki Wojennej i z Akwarium.

[Obrazek: DSCN2320.JPG]

[Obrazek: DSCN2345.JPG]

[Obrazek: DSCN2338.JPG]

[Obrazek: DSCN2343.JPG]
Odpowiedz
#5
Droga powrotna przebiegała podobnie z dwoma wyjątkami, pierwszy to taki że chciałem sprawdzić faktyczny stan drogi Karnobat-Szumen, no i poza kilkoma pierwszymi kilometrami droga naprawdę godna polecenia. Bardzo dobrze widać w tych miejscowościach po drodze jak tam powoli i spokojnie płynie czas, nikt się nie spieszy, nikt nie biegnie, babcie siedzą na ławeczkach przy szosie i coś sobie opowiadają.
A druga zmiana to taka że chciałem przejechać trasę Transfogarską, ale jak na złość przed Pitesti rozszalała się burza z ulewą i piorunami, więc nie było sensu pchać się w góry, a do tego droga z Pitesti do Ramnicu Valcea była zamknięta właśnie przez tę burzę która zalała i podmyła drogę i trzeba było jechać objazdem przez Curtea de Arges. Bardzo szkoda ale może następnym razem się uda zaliczyć TT.
A tak przy okazji polecam przejazd przez miasteczko Tokaj na Węgrzech, bardzo ładne i z niepowtarzalnym klimatem. Nam tak się spodobało że następnym razem planujemy się tam zatrzymać i troszkę pozwiedzać.
Ogólnie cały wyjazd uważamy za bardzo udany, tylko pogoda spłatała nam figla w pierwszy i ostatni dzień, ale niema tego złego co by na dobre nie wyszło, w końcu to dobry powód żeby odwiedzić Bułgarię jeszcze raz. A może i wiele razy, pod warunkiem że będzie zdrowie i kasa. Bo jak wiadomo,  jak  nie ma miedzi, to du...a  siedzi.  Big Grin

Natomiast w tym roku dla odróżnienia postanowiliśmy się wybrać do ... Słonecznego Brzegu, ale już bez dzieci tylko ja i moja druga połowa, żeby świętować naszą dziesiątą rocznice ślubu i  siedemnastą rocznice poznania się.
Już zacząłem ustalać szczegóły trasy (a uwielbiam planować, sprawdzać trasę i wszystko ustalać ), gdy dowiedziałem się że u mnie w pracy jest organizowana wycieczka właśnie do S.B.  Po przeliczeniu kosztów podróży (koszt podróży autokarem to 300 zł za osobę, więc będzie więcej do przehulania ) zdecydowaliśmy się wybrać autokar, po raz pierwszy jedziemy na wakacje nie samochodem, dlatego mam nadzieje że nie będziemy żałować. Chociaż już jak pomyślę o zapakowaniu się, a przyzwyczajony jestem do dużego bagażnika, to zaczynam mieć mieszane uczucia. Ale może nie będzie źle, zważywszy na to że na drogę szykuje się konkretna ekipa.
Hotel "Holiday Garden" mamy zarezerwowany przez Booking. za 640 zł (7 dni), a wyjazd 21 sierpnia.
Po powrocie na pewno wszystko Wam opowiem, no może tylko bez tych pikantnych szczególików.
A ty jeszcze kilka fotek z tamtego roku.

[Obrazek: DSCN2228.JPG]

[Obrazek: DSCN2288.JPG]

[Obrazek: DSCN2228.JPG]

[Obrazek: DSCN2256.JPG]

[Obrazek: DSCN2433.JPG]

[Obrazek: DSCN2432.JPG]

[Obrazek: DSCN2427.JPG]

[Obrazek: DSCN2430.JPG]

[Obrazek: DSCN2210.JPG]
Odpowiedz
#6
Dwa lata temu byłem w SB - bardzo miło wspominam. A dzięki twojej relacji parę wspomnień ożyło Smile
Odpowiedz
#7
To i ja pozwolę sobie dorzucić parę fotek, najpierw może wspomniany Aquapark, bardzo fajny, ale ja to już się nie nadaję na takie imprezy. Tłum i zgiełk. Dla dzieci rewelka. Byłem 3 lata temu i sprawdzali torby. Jest, (był wtedy) zakaz wnoszenia swojego jedzenia i picia. Z tego co pamiętam mały hot dog (coś jak w Ikea), koło 5L. Smile. Tanio nie jest:
http://www.aquapark.bg/en/tickets.html
ale co tam czasem warto Smile

[Obrazek: DSCI1427.jpg]

[Obrazek: DSCI1424.jpg]


[Obrazek: DSCI1452.jpg]

[Obrazek: DSCI1455.jpg]


[Obrazek: DSCI1480.jpg]

[Obrazek: DSCI1492.jpg]



Natomiast jeśli chodzi o Nesebyr to jest fajny i z urokiem, ale tłumy straszne. I jeden wielki odpustSmile
Też pozwolę sobie coś od siebie:

To taki znak firmowy przy drodze prowadzącej na półwysep:
[Obrazek: DSCI1616.jpg]
Po wjeździe mamy tabliczki informujące na którym parkingu są i ile jest miejsc wolnych więc z parkowaniem problemów nie ma.To przystań taka pocztówkowa Smile
[Obrazek: DSCI1624.jpg]
a to moja wariacja na jej temat Smile
[Obrazek: Obraz_Sozopol.jpg]
[Obrazek: DSCI1678.jpg]
Przypraw nie kupujcie, a już na pewno szafranu Smile
[Obrazek: DSCI1720.jpg]
Knajpa z polskim menu tv po polskiemu Smile:
[Obrazek: DSCI1742.jpg]
Niby UE, a jakby nie? może tak walczą z piractwem Smilesorka za jakość, ale z przyczajki bo nie chciałem po papie dostać, a obok stał gość zachwalający oryginalny towar z łańcuchem na szyi grubości mojej łydki Smile
[Obrazek: DSCI1725.jpg]
I na koniec taki typowy obrazek:
[Obrazek: DSCI1663.jpg]
imgurl
Odpowiedz
#8
Aquapark w Słonecznym Brzegu przypadł mi szczególnie do gustu - chyba ze względu na to, że nie jest zbyt wielki, a atrakcje dla najmłodszych - tropikalna wyspa - zlokalizowane są w pobliżu dużych zjeżdżalni. Nie ma więc tutaj efektu aquaparku w Naseberze, że poszliśmy całą rodziną a nie widzieliśmy się wcale podczas pobytu. Faceci na zjeżdżalnie, a my-Matki Polki niańczymy małe 5-6-7 letnie dzieci i tak przez pół dnia .... W Słonecznym Brzegu nie wymaga to jakiś specjalnych dyżurów z dziećmi, choć w Neseberze więcej atrakcji extreme.
Odpowiedz
#9
Witaj Jacku,
Ja w tym roku pierwszy raz wybieram się do Bułgarii. Zarezerwowałem apartament właśnie za pośrednictwem Menady. Mówisz, że wszystko w porządku, nie ma się czego obawiać? Apartamenty nie są przekoloryzowane w ofercie w stosunku do tego co w rzeczywistości?
Pozdrawiam. Wesołych Swiąt.
Odpowiedz
#10
(26.03.2016 12:44:51)CarlosPL napisał(a): Witaj Jacku,
Zarezerwowałem apartament właśnie za pośrednictwem Menady. Mówisz, że wszystko w porządku, nie ma się czego obawiać? Apartamenty nie są przekoloryzowane w ofercie w stosunku do tego co w rzeczywistości?
Jacek pewnie pojawi się dopiero bliżej sezonu, więc ja pozwolę sobie na wypowiedź zamiast niego.

Rezerwowałem za pomocą tego pośrednika apartament i mogę z czystym sumieniem polecić. Jeżeli jedziesz do Słonecznego B. to tam mają swoje biuro. Jeśli inna miejscowość to otrzymasz klucze za pośrednictwem ich pracownika, mówiącego po Polsku. Dostaniesz też nr tel. i w razie potrzeby można dzwonić/sms-ować.
Opisy czy zdjęcia są jak najbardziej w porządku. Oczywiście jak w każdym przypadku należy je dokładnie przejrzeć (oraz czytać opisy) zwracając uwagę na szczegóły. Dobrze jest też dogadać mailowo (aby mieć potwierdzenie) szczegóły wyposażenia i ewentualnie w razie braku prosić o ich uzupełnienie (garnki, talerze, sztućce czy krzesła na balkonie itp.). Płaci się też zwrotną kaucję 50e więc od razu wchodząc należy sprawdzić czy wyposażenie się zgadza oraz czy wszystko działa (np. klima) i w razie czego od razu zgłaszać.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Smile Słoneczny Brzeg 2022 tomek89 16 1,577 22.07.2022 16:20:52
Ostatni post: lisek
  Słoneczny Brzeg 2018 ser_Kociątko 9 1,914 29.09.2018 14:46:33
Ostatni post: Raphael
  Bg przez Ukraine lata 2010 i 2012 aekzal 16 7,667 18.05.2018 23:12:00
Ostatni post: Simon
Brick Shabla - Złote Piaski - Słoneczny Brzeg 2017 Czarna 25 9,764 22.02.2018 21:05:41
Ostatni post: Czarna
  Sveti Vlas 2015 nunatak2 98 56,997 13.04.2017 20:16:29
Ostatni post: Bogdan
Big Grin Aheloy 2015 katze 65 31,123 18.08.2016 15:22:04
Ostatni post: teresa
  Moj Achtopol 2015 teresa 257 87,451 25.04.2016 21:46:29
Ostatni post: teresa
  Obzor 2015 - 16.08-28.08 bzyq_74 79 47,480 16.03.2016 09:48:07
Ostatni post: bzyq_74
  Bułgaria - podejście piąte - Primorsko 16-28 lipca 2015 r. myszabe 72 50,961 14.02.2016 13:21:44
Ostatni post: myszabe
  Kamchija 2015 peter 60 30,291 31.10.2015 01:20:36
Ostatni post: Bulgarius

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości