Liczba postów: 305
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2016
Reputacja:
23
08.06.2016 13:21:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 18:24:36 przez Wawo.)
Każdy ma swoje powody, swój styl jazdy i wakacji :-)
Po to mu podałem, ile realnie trwała u mnie ta trasa (i to via TT), aby - jeśli bardziej mu np. zależy na dociągnięciu wieczorem do Ruse - wyliczył, że jednak wyjedzie o 2 a nie o 3 :-)
Ponadto - nie porównujmy kierowcy TIR, który codziennie jedzie te 9-10h przez cały rok i jednorazowy "wyskok". Jakbyś miał codziennie sylwestra, to też by ci organizm nie wytrzymał - ale ten raz w roku się można do białego rana bawić, nieprawdaż? ;-)
No i dla mnie to akurat moje wyjazdy nie były katowaniem, a jechałem.... no dobra, to może ja się nie będę przyznawał
Liczba postów: 13
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
0
08.06.2016 13:25:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 18:25:17 przez Wawo.)
2x jechałem do BG (Sveti Vlas). Start po sąsiedzku (Dębica). Wyjazd ok 9 rano, trasa bezwinietkowa, jazda w miarę spokojna, przystanki na siku / papu / rozprostowanie kości. 5 osób w samochodzie. 1/2h drzemka. Czas dojazdu: 23h. Obyło się bez noclegu w trasie.
Liczba postów: 339
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
17
(07.06.2016 16:46:48)skorup74 napisał(a): Fajnie
Ja chętnie za kimś bezwinietkowo bym pojechał przez Słowację. Przez Węgry już nie.
Też mam samochód nieautostradowy.
A co oznacza "samochód nieautostradowy "?
W tym roku widzę , że większość forumowiczów wybiera Rumunię .Raz jechałem, najbardziej z całej Rumunii zapamiętam jedno : Psy wybiegające na ulicę.
Liczba postów: 1,875
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
74
(08.06.2016 14:12:03)samsung19 napisał(a): W tym roku widzę , że większość forumowiczów wybiera Rumunię .Raz jechałem, najbardziej z całej Rumunii zapamiętam jedno : Psy wybiegające na ulicę. sam widzisz, jak w temacie całym, że doświadczenia są różne. Na moich 7 przejazdów przez RO - ani jednego potrąconego psa i nawet hamowania z tego powodu. Owszem, były gdzieś pozostałości po zderzeniu z tirami, ale to tyle. Co osoba to inne doświadczenia i tak już jest
(08.06.2016 14:12:03)samsung19 napisał(a): A co oznacza "samochód nieautostradowy "? w moim przxypadku np oznacza samochód na ON, gdzie mimo że nie jest stary, powyżej 120-127 km/h robi się zdecydowanie głośny, a spalanie wzrasta tak mniej więcej o 2 litry. Nawet w korkach po w-wie mieści się w 6ciu, a na autostradzie nie
Liczba postów: 3,831
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
154
08.06.2016 14:27:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 14:29:32 przez igi123.)
(08.06.2016 12:17:40)Saszka999 napisał(a): 1. Startując ok 20-21 z W-wy, przechodząc Barwinek w okolicach północy i jadąc dodatkowo trasą transfogarską, byłem w Ruse późnym wieczorem. Nie pamiętam dokładnie, ale rzędu północ-trochę po północy. Bezwinietkowo SLO i HU, przez Satu Mare, generalnie raczej nie przekraczając limitów. Mój drogi, oświeć mnie jak "nie przekraczając limitów" zrobiłeś trasę Barwinek - Warszawa w 3 godziny?
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
Rumunia ogarnęła się już z problemem bezpańskich psów - pamiętam 2007 lub 2008, Timisoara centrum, stacja benzynowa - nie mogłem otworzyć drzwi auta, sfora miała z 15 osobników
ale to już czas przeszły - nie siejmy paniki
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 305
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2016
Reputacja:
23
08.06.2016 14:41:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 18:26:41 przez Wawo.)
(08.06.2016 14:27:40)igi123 napisał(a): Mój drogi, oświeć mnie jak "nie przekraczając limitów" zrobiłeś trasę Barwinek - Warszawa w 3 godziny?
1. Kluczowe - "nie przekraczając" odnosiło się od Barwinka do celu (no, "prawie" nie przekraczając...). W każdym razie, do Radomia przyjmij średnią 120-130km/h...
2. Około. Wyjeżdżaliśmy od teściów (na południe od Piaseczna), więc wyjeżdżaliśmy na DK7 w Tarczynie. Cały "wylot" ominięty. Start może był "za 15"?... W Barwinku - też "około" - może była 1? Może 0:30? Pamiętam ogólnie kluczowe momenty (np. że ok. 15:30 - 16 byliśmy w Sibiu i zdecydowaliśmy nie szukać noclegu, tylko brać TT z marszu - itp) ale nie zapisywałem godziny. Się dorobię rejestratora jazdy, to będziesz miał czasy co do minuty :-)
EDIT: w połowie SLO było jeszcze "czarno" a w Satoralyauhely się rozwidniało. To pewnie mogła być 4-5 rano?... znów, OKOŁO. Ale to by oznaczało, że faktycznie, Barwinek był znacznie później, niż mi się wydawało. Może ok. 2?
Więc nie mówię, że w 3 godziny przejechałem z Bemowa do Barwinka - bez jaj, _aż_tak_ wariacko nie jeżdżę, spokojnie. Ale jeśli do _oszacowania_ czasu dojazdu robi ci różnicę, czy to było 3 czy 4h - to sorry, ja zakładam znacznie większe "marginesy błędu" ;-)
Liczba postów: 69
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
4
08.06.2016 15:32:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 18:27:11 przez Wawo.)
Jeśli w czymś ci to pomoże to przedstawię w skrócie swoją trasę z poprzedniego roku.
Start środa 12 sierpnia godz. 5,15 z Dębicy.
Trasa ( ważniejsze miejscowości): Dębica - Bardejov - Kosice - Encs - Tokaj ( Węgry bez winietki )- Carei - Zalau - Sebes - Ramnicu Valcea , dojazd godz. 20,15 czasu lokalnego (przejechane 830 km ).
Start : Ramnicu Valcea , czwartek 5,30 ( wcześnie aby jak najszybciej dojechać na most w Ruse - remont ) , dalej Bascov (Pitesti) , Clejani, Giurgiu-Ruse ( most 8,20 przymusowy postój 20 min - dalej Karnobat - Primorsko , dojazd 13,30.
Około godz. 14,30 - plaża . Łącznie 1360 km.
Liczba postów: 119
Liczba wątków: 2
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
1
08.06.2016 16:25:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 18:28:02 przez Wawo.)
(08.06.2016 14:12:03)samsung19 napisał(a): A co oznacza "samochód nieautostradowy "?
Van Diesel, który od prędkości > 120/h ma wir w baku (ok. 10l/100km)
Przy spokojnej jeździe (60-100 km/h) pali ok 7l/100 km.
Liczba postów: 845
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
56
08.06.2016 19:12:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2016 23:00:35 przez Wawo.)
(07.06.2016 10:30:35)gregorex napisał(a): Odradzana była Deva-Oradea.
koniec maja 2016 r. - również zdecydowanie odradzam tę trasę. Chyba, że ktoś wybiera się czołgiem, wtedy da się przejechać.
|