09.06.2016 10:38:55
(08.06.2016 14:31:45)peter napisał(a): Rumunia ogarnęła się już z problemem bezpańskich psów - pamiętam 2007 lub 2008, Timisoara centrum, stacja benzynowa - nie mogłem otworzyć drzwi auta, sfora miała z 15 osobników
ale to już czas przeszły - nie siejmy paniki
Rzeczywiście można powiedzieć że Rumunia ogarnęła się z problemem psów. Nie oznacza to jednak braku ostrożności.
Pojedyńcze albo parami jeszcze się czworonogi szwendają i potrafią przestraszyć.
Taki jeden przetestował w maju moją czujność udając kozicę - wyskakując z przydrożnych zarośli na lekkiej pochyłości wprost przed samochód.
Test hamulców i systemów samochodu wypadło pozytywnie - refleks też niczego sobie. Ta pseudo kozica nie opanowała jednak swoich odnóży i po wylądowaniu na asfalcie totalnie się rozjechała. Tylko łeb z przerażonymi oczami wystawał nad maskę oczekując czy oberwie czy mu się udało.
Co ciekawe po odjechaniu z miejsca i przebiegnięciu ostatecznie "kozicy" na drugą stronę jezdni zauważyłem w lusterku wstecznym kolejnego kaskadera wyskakującego w identyczny sposób na jednię.
Także psów można powiedzieć 1000% mniej ale zostały te najtwardsze sztuki i są jeszcze widoczne zwłaszcza w okolicach gdzie zatrzymują się turyści.


