14.07.2016 18:37:59
A ja wczoraj wrocilem z Byalej
Co do banicy i innych przekasek to schodząc w doł (juz przy samym "dnie" masz 2 piekarnie - jedna po lewej , druga po prawej stronie :-) na 100% maja baniczki i inne pieczone cuda..cen nie pamietam....bulka z parowka chyba 1,2L, pizzerinka chyba 1,5L, baniczki i inne od chyba 0,8L...ale pewnosci NIE MAM!!!
Jesli chodzi o Mechane na Jordan Noew to na 100% jest zamknieta, a jej wlascicielka pracuje w tym nowym supermarkecie na stoisku miesnym...;/ coz ekonomia ;/
Z plaż : dojazd na Kara Dere mocno zdewastowany!! nigdy nie mialem jakiegos wiekszego problemu zeby tam wjechac (nawet amerykanski krążownik dawal rade), ale w tym roku droga dawala o sobie znac badz co badz wysoko zawieszonemu Voyagerowi ;/ z drugiej strony jakby dojazd byl dobry to nie byla by to juz ta sama Kara Dere ;-) no a z trzeciej strony jak ktos chce i nie ma duzo bagażów to na piechote z centrum dojdzie w 20 min wiec ... :-)
Jeśli chodzi o miejska plaze to faktycznie jest gruby piasek i duuuzo ludzi do poludnia...po godz. 12 robi sie juz pustawo :-) My odkrylismy w tym roku jeszcze jedna plaze : jadac w kierunku portu w okolicy sklepow spozywczych przy boisku, po lewej stronie jest drogowskaz na "dom prokuratora" - kierujac sie tam dojezdza sie do plazy - mozna wjechac praktycznie pod sama plaze, na miejsu jest jakis hotelik z restauracyjka + buda z cacą, zapiekankami i jakimis drinkami (nie wiem z jakimi , osobiscie pilem tylko Mięte z lodem i jadłem cace :-), + szkółka windurfingu....
Jeśli chodzi o knajpy to hmm...jakos nic nas w tym roku nie zaskoczylo! ani na plus ani na minus! nie wiem - moze to stad, ze byl to nasz juz chyba 6 czy 7 pobyt w Byalej, a moze poprostu przestali sie juz starac...? jedzenie zawsze bylo dobre, ale brakowale tego WOW :-)
stolowalismy sie praktycznie we wszystkich knajpach (w tym roku nie bylismy tylko w Starej Czeszmie) i nigdzie nie dostalismy Kawarmy takiej z prawdziwego zdarzenia! raz byla podana na polmisku (smaczna ale...), raz w glinianym naczynku ale to bylo bardziej mieso duszone z cebula doprawione do smaku naszą Maggi...
Szopskie jakies takie male - pamietam ze zawsze byla to po prostu pelna micha - teraz raptem talerzyk z pomidorami i ogorkiem, okraszony serem i zwienczony oliwka ;/ a cena 5 lewa ;/
PS. nie zebym marudzi bo generalnie pobyt uwazamy za BARDZO udany i za rok napewno do Byalej wrocimy :-)
Co do banicy i innych przekasek to schodząc w doł (juz przy samym "dnie" masz 2 piekarnie - jedna po lewej , druga po prawej stronie :-) na 100% maja baniczki i inne pieczone cuda..cen nie pamietam....bulka z parowka chyba 1,2L, pizzerinka chyba 1,5L, baniczki i inne od chyba 0,8L...ale pewnosci NIE MAM!!! Jesli chodzi o Mechane na Jordan Noew to na 100% jest zamknieta, a jej wlascicielka pracuje w tym nowym supermarkecie na stoisku miesnym...;/ coz ekonomia ;/
Z plaż : dojazd na Kara Dere mocno zdewastowany!! nigdy nie mialem jakiegos wiekszego problemu zeby tam wjechac (nawet amerykanski krążownik dawal rade), ale w tym roku droga dawala o sobie znac badz co badz wysoko zawieszonemu Voyagerowi ;/ z drugiej strony jakby dojazd byl dobry to nie byla by to juz ta sama Kara Dere ;-) no a z trzeciej strony jak ktos chce i nie ma duzo bagażów to na piechote z centrum dojdzie w 20 min wiec ... :-)
Jeśli chodzi o miejska plaze to faktycznie jest gruby piasek i duuuzo ludzi do poludnia...po godz. 12 robi sie juz pustawo :-) My odkrylismy w tym roku jeszcze jedna plaze : jadac w kierunku portu w okolicy sklepow spozywczych przy boisku, po lewej stronie jest drogowskaz na "dom prokuratora" - kierujac sie tam dojezdza sie do plazy - mozna wjechac praktycznie pod sama plaze, na miejsu jest jakis hotelik z restauracyjka + buda z cacą, zapiekankami i jakimis drinkami (nie wiem z jakimi , osobiscie pilem tylko Mięte z lodem i jadłem cace :-), + szkółka windurfingu....
Jeśli chodzi o knajpy to hmm...jakos nic nas w tym roku nie zaskoczylo! ani na plus ani na minus! nie wiem - moze to stad, ze byl to nasz juz chyba 6 czy 7 pobyt w Byalej, a moze poprostu przestali sie juz starac...? jedzenie zawsze bylo dobre, ale brakowale tego WOW :-)
stolowalismy sie praktycznie we wszystkich knajpach (w tym roku nie bylismy tylko w Starej Czeszmie) i nigdzie nie dostalismy Kawarmy takiej z prawdziwego zdarzenia! raz byla podana na polmisku (smaczna ale...), raz w glinianym naczynku ale to bylo bardziej mieso duszone z cebula doprawione do smaku naszą Maggi...
Szopskie jakies takie male - pamietam ze zawsze byla to po prostu pelna micha - teraz raptem talerzyk z pomidorami i ogorkiem, okraszony serem i zwienczony oliwka ;/ a cena 5 lewa ;/
PS. nie zebym marudzi bo generalnie pobyt uwazamy za BARDZO udany i za rok napewno do Byalej wrocimy :-)




a ceny alko na przyzwoitym poziomie.![[Obrazek: IMG_20160715_170753.jpg]](https://s20.postimg.org/ar1mowpil/IMG_20160715_170753.jpg)