Tyle się o tym pisało.
Ani z Oradei na Devę ani z Devy na Oradę
Ani z Oradei na Devę ani z Devy na Oradę
|
Dojazd przez Rumunię - informacje i pytania dot. trasy [2015/16]
|
|
Tyle się o tym pisało.
Ani z Oradei na Devę ani z Devy na Oradę
22.07.2016 18:30:51
22.07.2016 18:43:29
Super, oby na Ruse poszło równie szybko ;-)
23.07.2016 23:42:12
Dzisiaj rano wyjazd z Tarnowa 5.15 przez konieczna trebisov kisvarda mateszalka carei do pitesti. Przyjazd 20.00 naszego czasu. Bite 15h w trasie jedna dłuższa przerwa na obiad i kilka mniejszych na siku. W sumie 13h samej jazdy. W carei 20 minut. Rano po śniadaniu ruszam via centrum Bukaresztu na ruse i docelowo do białej.
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
24.07.2016 00:39:29
Powrót...
Trasa: https://www.google.pl/maps/dir/42.869595...m0!1m0!3e0 Wyjazd wczoraj, w piątek ok. 20:40 czasu BG. Przyjazd dziś, w sobotę ok. 20:50 czasu PL. Przejścia: BG/RO - Calafat: 3 auto w kolejce, 5-10 minut. Sprawdzenie dowodów i wszystko. W przeciwną stronę kilka TIRów, osobówek nie zauważyłem. RO/HU - Valea Lui Michai: 5 auto w kolejce, 10-15 minut (bo pierwsze coś długo stało). Dowody, kwity auta, otwarcie bagażnika, zamknięcie bagażnika, zwrot kwitów, "Ciao". W przeciwną stronę kilkanaście aut. Nie sprawdzali winietki (tak jak w Giurgiu) O wyborze trasy: 1. Stan nawierzchni: wszystkie potencjalnie fatalne (wg mapek internetowych) miejsca wyasfaltowane na nowo - poza 150m białego żwiru przed Białą - ale widać, że tam aktualnie trwają prace (w dzień ). Najgorszy odcinek - E71/3 u madziarów, między Encs a granicą - jechałem za naszym ciągnącym skuter wodny (więc już nie za szybko), on nagle gwałtownie wyhamował (ja za nim) - a mimo to myślałem, że wszystkie gliniaki mi potłucze Takie wyboje (nie dziury!)... Granica HU-Debreczen - bez dziur, ale koszmarnie nierówno (nie miałem najmniejszej ochoty wyprzedzać lokalsa jadącego 80km/h...). Ogólnie, najgorszy stan nawierzchni właśnie w HU (sic!). A najlepszy? W Romkowie. Prawie cała trasa idealnie równa... 2. W kontekście powyższego: ja akurat zaszalałem, i jadąc "tam" kupiłem komplet winietek na miesiąc. Więc (pierwszy raz) skorzystałem z M3/M35, R2 i D2. Moje wrażenie? Płacić za autostradę Preszow-Koszyce (TO ma być autostrada?! ) i M30/M3 - z powodu w/w odcinka - NIE WARTO Jeśli tylko na "klasycznej bezwinietkowej" trasie via Tokaj/Nyiregyhaza nie ma "lejów po bombardowaniu" - to jest zapewne szybciej (bo bliżej), równiej i za darmo.3. Muszę kiedyś przejechać Drobeta-Orsova w dzień (najlepiej taki, kiedy nie ma totalnie żadnego ruchu ) - w nocy widać głównie, że za dnia widoki muszą być fantastyczne Domniemywam również, że może być ciekawy zachodni kawałek trasy w BG - tam zawsze miałem wrażenie, że gdzieś "w tle" majaczą jakieś górki ![]() 4. "Wariant Tosho" - Bardiejow/Konieczna/Gorlice - wszystko fajnie, ale tam jest (zwłaszcza Konieczna/Gorlice/Tarnów) non-stop-kolor podwójna ciągła i zakręty. Jeden ospalec - i kilometrami się trzeba wlec...
Rumunia super. Węgry gorzej zwłaszcza odcinek kisvarda mateszalka. W carei 20 minut. Ruch wczoraj umiarkowany. Policji prawie nie było
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Tata. Jak dojdziesz, to machnij dla mnie na maps.google odcinek węgierski.
Będziesz pamiętał, czy na przejściu przed Carei były jakieś kantory wymiany walut?
24.07.2016 07:05:50
Przed carei to jest las... nie liczył bym na kantory choć pewny nie jestem bo się nie rozgladalem. Trasę wrzucę jak będę na kompie teraz z telefonu nie potrafię
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|