Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Riła 2016, czyli górskie wędrówki petera
#61
Lampię się kamerkę web...... No nie nasypało śniegu tam aż tak wiele?! Bym powiedział,że prawie go wcale niet. Którędy szliście na Musałę?????
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#62
http://www.webcams.bg/6/musala/ TERAZ masakryczny zachód słońca na Musale / 17:30/
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#63
Arka - z pogodą na Musale jak z kotem, chodzi swoimi drogami. Kilka dni przed wyjazdem nawet kamera była oblodzona. Zresztą wejście odpuściłem w momencie kiedy się dowiedziałem, że lift nie działa. Sam wiesz, że pełna trasa na nogach to 2 dni.

kolejny link - tym razem do planowania transportu, odsyła do rozkładu autobusów, pociągów

Czwartek 20.10
Jak wspomniałem Nikolay przetransportował nas do hotelu - jechaliśmy późną nocą przez opustoszałe centrum Sofii. O tej porze ciche, pięknie oświetlone - mogliśmy podziwiać bank narodowy, pałac prezydencki itd. Nikolay ostrzega nas, że od 7 rano do wieczora ta okolica to samochodowa dżungla, o czym przekonaliśmy się ostatniego dnia zwiedzając Sofię na piechotę . Zaskakuje nas nasz bułgarski przyjaciel informując, że rano podrzuci nas autem do Panichishte, gdzieś w okolicach ma spotkanie. Co za chłop ! Zaczynam go coraz bardziej lubić. Jeszcze tylko Zagorka ze sklepu nocnego i poszli my w kimę. Zakuska ( czyli śniadanie ) smaczne; piję kawę patrząc przez okno restauracji jak Sofia się budzi do życia. O 9 godzinie podjeżdża Bateniki. Wrzucamy plecaki do bagażnika, a tu ... plecak Nikolaya. Uśmiecha się szeroko i mówi " jadę z Wami chłopaki " - masz ci los, co za niespodzianka. Ustalamy, że dojedziemy do Kostenec ( ok. 80 km od Sofii ), tam poczekamy na niego ze 2 godziny ( sprawy biznesowe ), a potem ruszamy na Rile, do schroniska Rilskie Jeziora.
Planujemy, że w piątek rano wyjdziemy z Rilskich Jezior razem pod szczyty i tam Nikolay zawróci a my już hen wysoko udamy się szlakiem czerwonym\zielonym do schroniska Ivan Wazow na nocleg. W sobotę zejdziemy do Rilskiego Monastyru i tam będzie na nas czekał z synem i na szybko podejmiemy decyzję co dalej. Plany planami, ale co się ma wydarzyć to się wydarzy ( czy jakoś tak ), ale o tym później.
Pierwszy zakładał dotarcie - w czwartek albo do schroniska Skakavicy albo do Rilskich Jezior, dalej w piątek do Ivan Wazow, w sobotę do Monastyru i tam nocleg; kolejny dzień schronisko Malowica i zejście z gór i nocleg w Borovcu.
Eskapada może dla niektórych mało intensywna, ale brałem pod uwagę pogodę ( choć ta mnie zaskoczyła ), możliwości młodego ( 15 lat i pierwszy raz w górach a od razu z pełnym plecakiem - nie wiedziałem jak zniesie trudy wspinaczki, choć to kawał chłopa; jak później się okazało w najgorszym momencie to on mnie dopingował - ot, zuch chłopak ! )

W Kostenec jesteśmy przed południem. Po drodze Nikolay zasypuje nas informacjami o okolicy - tu to, tu tamto. Tu była jednostka radiolokacyjna, tam prze furtkę przemycało się rakiję dla żołnierzy. Wysiadamy na miejscowej avtogardzie. Sama miejscowość - senna, spokojna; życie toczy się wokół dworca ( zaraz obok kolejowy ) i dwóch marketów, bank ( wymieniliśmy po 1,95 ). W okolicach źródła mineralne lecznicze, dokładnie w Momin Prohod. Generalnie wzbudzamy zainteresowanie - dwóch turystów z plecakami, w pełnym rynsztunku górskim. Udajemy się do mehany bo młodemu burczy, a ja jeszcze nie piłem rakiji.
[Obrazek: f7f1b15e1cc03686gen.jpg]

Wchodząc wciągamy nosem dobrze znane zapachy wydobywające się z kuchni, a także czujemy dym papierosowy. O jakie błogosławieństwo, że można zakurzyć w środku. Wydawało mi się, że nie jestem głodny, ale wiecie jak to jest. Nazamawiali my jak głupi - bob i pileszka czorba, po 2 kjufte i 2 kebabcze, szopską, kartoszki z sirene, cola, rakija... Kto to zje ? Pakują na wynos jak w Maku ? Cena powala - 15lv.

a teraz już pijęSmile
[Obrazek: f13e8b20eb2de665gen.jpg]

Siedzimy ponad godzinę - w międzyczasie tutejsi wpadają, przekąszą i wypadają aby jechać gdzieś marszrutkami. Na ulicy auta, wozy parkują gdzie chcą, jeżdżą jak chcą - nawet policja w zdezelowanej astrze nie odbiega od normy tutejszej kultury jazdy. Zatrzymują się na środku i rozmawiają z ludźmi - pewnikiem to sąsiedzi, rodziny, znajomi. Śmieją się, kiwają, pozdrawiają. Łyk rakiji - i już lepiej na duszy. W końcu znów w Bułgarii !
Czas na spacer
[Obrazek: 24c8eb06b3a1878cgen.jpg]
[Obrazek: 0d3a7f0b5dce50e7gen.jpg]
[Obrazek: 25ea05a826525fa8gen.jpg]

Zjawia się Bateniki i ruszamy na zachód. Po drodze w Samokov są i kurczaki z rożna po 7LV i wino na szklanki czy butelki - jak kto woli.
[Obrazek: 3e3720092834f038gen.jpg]

Zatrzymujemy się w Sapareva Banya, które słynie ze swoich gorących, naturalnych źródeł. To tu znajduje się jedyny na Bałkanach gejzer; woda osiąga ok. 103 st. Celsjusza ! Tylko zapach ten, nie teges ?

[Obrazek: c629a305f7361482gen.jpg]
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#64
Arka - z pogodą na Musale jak z kotem, chodzi swoimi drogami. Kilka dni przed wyjazdem nawet kamera była oblodzona. Zresztą wejście odpuściłem w momencie kiedy się dowiedziałem, że lift nie działa. Sam wiesz, że pełna trasa na nogach to 2 dni.


No jeżeli nie ma zasp lub mgły to wychodząc daj my na to z Borovca o 4:00 z rańca/Ja tak w listopadzie wychodziłem/ to z palcem w d... doszedł byś do szczytu jeszcze za dnia jasnego. Na Musale jest tzw schronisko w którym jak by co można było b na noc zalegnąć! Nawet taka opcja była by bardzo wskazana ponieważ fajnie było by spędzić noc na Musale i z rańca powitać Słońce nucąc przy tym starą hinduską mantrę "Suryaya Svaha" a jak by jeszcze jakie zioło))) Angel  Big Grin  Big Grin  Big Grin  Sleepy  .... A jakie fociunie wstającego Słońca nad graniami Riły by wyszły?! Hmmmm. Nadmienić bym chciał do tego, że droga z Borovca na Musałe nie jest trudna. No szkoda, szkoda ..../sorry ,że jęczę/  Tongue  Tongue  Tongue  Sad
A .że mróz był ,to i good! Jak byłem w sierpniu na Botewie to syn mi powiedział,że brwi mi się nagle oszroniły! W górach to normalka ale,że ja byłem wtedy w krótkich spodenkach to już zakrawa na lekką schizę Big Grin    

Ja pamiętam jak spędziłem noc na Bezbog! Ale to był czad! Do gwiazd było tak bliziutko Shy  Shy  Rolleyes
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#65
ryby przed hotelem biorą? Cool
Odpowiedz
#66
Odbijamy na południe, do Panichishte i docieramy do muzeum, czy też bardziej informacji turystycznej Rily - google street

[Obrazek: WP_20161020_14_35_23_Pro.jpg]

Sporo informacji praktycznych, makiety, wystawki itd. Dla spóźnialskich  - można zakupić mapy. Zaopatrzyłem się w przewodnik, dość szczegółowy za 15lv. Można odpocząć, napić się kawy.

Makieta Rily
[Obrazek: DSC0394.jpg]

[Obrazek: DSC0408.jpg]
[Obrazek: DSC0422.jpg]
[Obrazek: DSC0409.jpg]

Po wpisaniu się do księgi turystycznej wychodzimy z budynku i...
[Obrazek: DSC0426.jpg]


widzimy cerkiew... samoobsługową. Tak to określił młody. Maleńka, w środku zapalamy świeczki ( za żywych na poziomie pasa, a za zmarłych – niżej ); kupujemy kamyk z pseudo ikoną. Za wszystko zostawia się monetę - nikt nie pilnuje. Jesteśmy sami, gdzieś w tle sączy się śpiew z puszki, czyli magnetofonu.

[Obrazek: DSC0375.jpg]

Nie za duży ale uroczy ikonostas
[Obrazek: DSC0384.jpg]

O czym pomyślałem ?...
[Obrazek: DSC0383.jpg]

Samoobsługa w zakupach
[Obrazek: DSC0377.jpg]


Dowiadujemy się, że lift do schroniska Rilskie Jeziora działa, urrra ! lift - ruszamy !
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#67
Docieramy do wyciągu. Pierwsze co rzuca się w oczy to pustka... jeden sezon turystyczny się skończył, drugi jeszcze nie zaczął. Idziemy do kasy - bilety 10lv w jedną stronę, 18 w obydwie.

[Obrazek: WP_20161020_14_54_33_Pro.jpg]
[Obrazek: WP_20161020_14_55_38_Pro.jpg]

Ubieramy się ciepło - czapki, rękawiczki. Lift znajduje się na ok. 1600 m n.p.m. - schronisko Rilskie Jeziora na prawie 2100m. Podróż trwa ok. 30 minut. Wrażenia ? Hm, co tu dużo opowiadać.
[Obrazek: WP_20161020_15_17_51_Pro.jpg]
[Obrazek: WP_20161020_15_36_45_Pro.jpg]

Videło średniej jakości ale coś tam widać


Niebawem jesteśmy przed schroniskiem
[Obrazek: WP_20161020_15_42_25_Pro.jpg]

Zanim o schronisku - parę słów o  pogodzie która w górach zmienna jest, ale to co spotykało nas w Rile zaskoczyło mnie.
W ciągu godziny świeciło słońce, padał deszcz, chmury mieszały się z mgłą popędzane silnym wiatrem, po czym znów wychodziło słońce na kilkanaście minut. I tak razy dwa a nawet trzy w ciągu 60 minut. Może na tym polega urok Rily ?
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#68
A tak to wyglądalo na drugi dzień wschód slońca:

https://www.youtube.com/watch?v=NihwKTsq...e=youtu.be
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Odpowiedz
#69
A teraz parę słów o schronisku Rilskie Jeziora - które jest czynne cały rok. Można zaryzykować stwierdzenie, że to jedne z najlepszych schronisk w BG - są i apartamenty 2 osobowe ale  po 150 lv!!! Z Nikolayem i młodym zameldowaliśmy się w pokoju 7 osobowym płacąc 23lv za osobę z zakuską. Byliśmy jedynymi gośćmi. Łazienka na korytarzu ( zimna woda ), w pokojach jest klima! Zaskoczyło mnie WIFI, śmigało aż miło. Spora kuchnia z jadalnią - oczywiście czorby, kjufte itd. Zawsze jest jakaś gorąca zupa, nawet o tej porze roku. Rakija, piwo, wino. Malczik który jest gospodarzem mówi po angielsku. Schronisko jest główną bazą wypadową na szlak siedmiu jezior - w jeden dzień można wjechać liftem, przejść jeziora ( no może nie wszystkie siedem dla osób z kiepską kondycją ) i zjechać z powrotem.

Podchodzimy bliżej.  "Duża ta hiża" - myślę sobie jak tu musi być tłoczno w wakacje

[Obrazek: DSC00015.jpg]

Po zameldowaniu idziemy na rekonesans budynku! Oto i wspomniana kuchnia

[Obrazek: WP_20161020_15_46_23_Pro.jpg]

Cennik pokoi
[Obrazek: WP_20161020_16_34_21_Pro.jpg]

Produkty pierwszej potrzeby też można zakupić
[Obrazek: WP_20161020_15_47_11_Pro.jpg]

Nikolay zajął trzy łóżka! " Peter ruszamy tyłki i idziemy na pierwsze zwiedzanie ?" - ha, od razu lepiej człowiekowi i ruszamy niebawem

[Obrazek: WP_20161020_18_32_36_Pro.jpg]
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#70
No kuchnia jak na schronisko wypas no a oferta kuchenna kjufte,czorba i rakijka marzenie.Pozazdroscic .
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Wink 2021 Góry Riła i Piryn a Chalkidiki na dokładkę Nova 28 3,555 19.07.2023 21:49:58
Ostatni post: Raphael
  Sozopol 2020 ... czyli CovidTravel 2020 PAP 14 1,680 14.04.2021 20:25:33
Ostatni post: PAP
  Wte i we wte czyli okrężną drogą tradycyjnie do Sozopola 2020 dżek 52 4,103 20.05.2020 10:49:03
Ostatni post: myszabe
  Rodopy 2018 - czyli opowieści dziwnej treści przy butelce rakiji kris68 43 7,142 14.07.2019 20:22:06
Ostatni post: igi123
  Być w siódmym niebie oczami Radka, czyli Riła 2017 myszabe 19 7,615 26.12.2017 19:51:53
Ostatni post: myszabe
  Complex Midia Grand Resort , Aheloy 2016 Marek i Buddy 9 5,525 29.05.2017 18:00:33
Ostatni post: Marek i Buddy
  Od Vidina po Vrah Botev 2376 m n.p.m. Sezon 2016. arka 302 68,971 22.05.2017 20:37:20
Ostatni post: arka
  Gdzie kucharek sześć - Biała 11.08-22.08.2016 myszabe 97 33,920 15.01.2017 14:14:16
Ostatni post: mahony
  Sozopol 2016 by dżek dżek 169 62,183 18.12.2016 21:19:33
Ostatni post: dżek
  Riła,Pirin,Rodopi i ostroboki dar.iva 7 4,569 08.10.2016 15:02:09
Ostatni post: arka

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości