Witam wszystkich.
W tym roku planujemy Nasz pierwszy wyjazd do Rumunii/Bułgarii, początek lipca.
Planujemy spędzić 2-3 noce w okolicach Sighisoary.
Jedziemy z Krakowa, chcemy wyjechać w nocy (niedziela/poniedziałek albo poniedziałek/wtorek) żeby rano/przed południem być w Turda
Na dzień dzisiejszy planuję jechać:
Zakopianka - Poprad - Preszów - Koszyce - Miszkolc - Debreczyn
czyli wersja autostradowa i tu pierwsze pytanie czy warto?
Z żoną się zmieniamy za kółkiem, dziecko śpi i jeździmy raczej szybko, boczne kręte drogi nie stanowią problemu ale z drugiej strony raczej chcemy uniknąć dróg o niskiej jakości i ciągłych obaw o policję na terenie zabudowanym
Drugie pytanie to gdzie przekraczać granicę wegiersko-rumuńską żeby było możliwie szybko i sprawnie. I do wspomnianej Turdy jechać już głównymi drogami czy coś kombinować?
Kolejny temat to jak z okolic braszowa dostać się do złotych piasków, raczej też w nocy będziemy chcieli jechać (przypuszczalnie noc piątek/sobota). Czy drogi są na tyle dobre żeby bez problemu jechać w nocy czy raczej odpuścić temat?
Większy problem mam z drogą powrotną ze słonecznego brzegu, jeden nocleg albo na raz (wtedy chyba lepiej przez Serbię?). Czy raczej zostać przy tej samej drodze co do Bułgarii??
PS
Wie ktoś kiedy otwierają trasę transfogarską? Wg googla jeszcze zamknięta.
PS2
Znalazłem już na fb filmiki z wczoraj, śnieg na poboczach ale droga otwarta.